Proces apelacyjny za usiłowanie zabójstwa 4-tygodniowego dziecka. Sąd wyłączył jawność

(fot. Radio Gdańsk/Grzegorz Armatowski)

Przed Sądem Apelacyjnym w Gdańsku rozpoczął się proces pary z Malborka oskarżonej o usiłowanie zabójstwa własnej córki. W pierwszej instancji Klaudia F. i Marcin G. zostali skazani na 10 lat więzienia. Od wyroku odwołały się wszystkie strony procesu. Prokuratura chce dla oskarżonych 15 lat więzienia, a obrońcy powtórzenia procesu.

Jak mówi obrońca oskarżonego, radca prawny Barbara Sikorska, w zebranych dowodach były nieścisłości. – Postępowanie dowodowe sprowadza się do wielu wątpliwości i do braku możliwości przypisania winy mojemu mocodawcy – skomentowała.

– Zapadła decyzja Sądu Apelacyjnego w Gdańsku o wyłączeniu jawności rozprawy. Ona została podjęta ze względu na ważny interes stron z uwagi na bardzo bulwersujący charakter i okoliczności tej sprawy – dodał prokurator Sławomir Kownacki.

Sąd odroczył rozprawę do 5 kwietnia. Dramat czterotygodniowej Luizy rozgrywał się na początku 2020 roku. Dziewczynka przeżyła tylko dzięki wysiłkom lekarzy. Miała obrażenia głowy i ciała, które zagrażały jej życiu i spowodowały u niej trwałe kalectwo. Oskarżeni twierdzili, że dziecko uderzyło się w fotelik.

DZIECKO W SZPITALU, ZAWIADOMIENIE NA POLICJĘ

Na początku lutego 2020 roku Klaudia F. i Marcin G. przywieźli noworodka do Powiatowego Centrum Zdrowia w Malborku. Oświadczyli lekarzom, że dziecko uderzyło się o fotelik. Dziewczynka miała na ciele liczne obrażenia. Ze względu na ciężki stan została przewieziona do szpitala im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku. Dziewczynka przez półtora miesiąca była hospitalizowana. Przez 11 dni przebywała na oddziale intensywnej terapii dziecięcej.

Niektóre rany na ciele dziewczynki wskazywały, że może być ofiarą przemocy, dlatego pediatrzy wezwali policję, a prokuratura zdecydowała o wszczęciu śledztwa. Rodzice dziecka po kilku godzinach poszukiwań zostali zatrzymani w pobliżu dworca kolejowego w Malborku. W trakcie śledztwa Klaudia F. i Marcin G. nie przyznali się do winy.

WYROK SĄDU OKRĘGOWEGO

W lipcu 2022 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał Klaudię F. i Marcina G. na karę 10 lat pozbawienia wolności za spowodowaniu ciężkiego uszczerbku na zdrowiu swojej czterotygodniowej córki Luizy. Wyeliminował natomiast kwalifikację usiłowania zabójstwa, które znalazło się w akcie oskarżenia przygotowanym przez prokuraturę. Ponadto, sąd orzekł zakaz kontaktowania się rodziców z córką oraz zbliżania się do niej na odległość mniejszą niż 20 metrów na okres 10 lat.

Klaudia F. oraz Marcin G. mają także zakaz wykonywania wszelkich zawodów albo działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich oraz opieki nad nimi na okres 15 lat. Rodzice zgodnie z wyrokiem sądu pierwszej instancji, muszą również zapłacić nawiązkę na rzecz córki po 50 tys. złotych. Natomiast Sąd Rodzinny pozbawił ich władzy rodzicielskiej.

Proces w Sądzie Okręgowym w Gdańsku, podobnie jak proces w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku, był prowadzony za zamkniętymi drzwiami.

USTALENIA ŚLEDCZYCH

W toku śledztwa ustalono, że 4-tygodniowe dziecko było szarpane i bite. Doznało stłuczenia głowy w postaci złamania kości ciemieniowej lewej i urazowego obrzęku mózgu, które spowodowały chorobę realnie zagrażającą życiu. Ponadto dziewczynka miała obrażenia w postaci złamania trzonu kości ramiennej, złamania obojczyka, złamania kości udowej oraz licznych powierzchownych urazów głowy.

ODWOŁANIE OD WYROKU

Apelacje od wyroku sądu pierwszej instancji wywiedli prokurator i obrońcy oskarżonych.

Prokurator wnioskował o 15 lat pozbawienia wolności dla rodziców dziecka. Natomiast obrońca oskarżonego Marcina G. radca prawna Barbara Sikorska oceniła, że jej klient powinien zostać uniewinniony, a kara powinna być zaniżona. Obrona stoi na stanowisku, że Marcin G. nie popełnił zarzucanych mu czynów i kara, która została wyznaczona jest „rażąco wygórowana”.

Grzegorz Armatowski/PAP/am

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj