Sople pojawiające się w tunelu pod Martwą Wisłą to naturalne zjawisko. Drogowcy uspokajają

Gdańsk. Tunel pod Martwą Wisłą (fot. Paweł Marcinko / KFP)

Nie ma mowy o awarii ani o zagrożeniu zamknięciem przeprawy – tak o tunelu pod Martwą Wisłą w Gdańsku wypowiadają się przedstawiciele Gdańskiego Zarządu Dróg. To reakcja na liczne zgłoszenia kierowców o przeciekach wewnątrz trasy.

Przeprawa średnio trzy razy dziennie jest zamykana na kilka minut, by operator mógł usunąć sople.

Jak informują drogowcy, kondensacja wody jest zjawiskiem naturalnym przy tak dużej różnicy temperatur. Nie ma planów ani potrzeby remontu przeprawy. Przyznają natomiast, że we wtorek w jednej z nitek doszło do awarii hydrantu.

Tunel pod Martwą Wisłą działa od ponad 11 lat. Każdej doby przejeżdża nim 30 tysięcy aut.

Sebastian Kwiatkowski/aKa

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj