Mieszkańcy Gdyni na uprzątnięcie ulic i chodników z pozimowych nieczystości będą musieli poczekać do początku kwietnia. Kompleksowe sprzątanie miasta ma potrwać około dwóch tygodni.
Na razie prowadzone są jedynie działania doraźne – ręczne czyszczenie chodników, uzależnione od warunków atmosferycznych, oraz okazjonalne zamiatanie ulic. Taki obrót spraw irytuje część mieszkańców, którzy zwracają uwagę na zalegający piasek i zabrudzenia.
Posłuchaj:
Jak wyjaśnia Dawid Czechowski, zastępca dyrektora Zarządu Dróg Miejskich, miasto wciąż funkcjonuje w tzw. systemie zimowym.
– Cały czas zarówno drogi, jak i ciągi piesze utrzymujemy w systemie zimowym, ponieważ tak naprawdę nie wiemy, czy zima powiedziała już ostatnie słowo. Staramy się być w pełnej gotowości na wypadek niekorzystnych warunków atmosferycznych, szczególnie jeśli chodzi o walkę ze śliskością – podkreśla Czechowski.
Za sprzątanie miasta odpowiada jednostka Letniego i Zimowego Utrzymania Dróg oraz zewnętrzni podwykonawcy.
Marcin Lange/mp








