Gdynia zleciła badania mobilności zewnętrznej firmie, zamiast pozyskać dane od operatorów telefonii komórkowej. Taka decyzja będzie kosztowała ponad milion złotych. W ramach badań liczeni będą pasażerowie autobusów, rowerzyści na ścieżkach rowerowych, a także natężenie ruchu drogowego na poszczególnych ulicach.
Jak mówi Aneta Kostelecka z realizującej badania firmy PBS, ankieterzy odwiedzą też 5 tysięcy gospodarstw domowych z konkretnym zestawem pytań.
DZIENNICZEK PODRÓŻY
– Zapytamy ile jest osób, ile w wieku sześciu lub więcej lat, ile jest samochodów, ile jest rowerów tradycyjnych lub elektrycznych. Będziemy pytać o płeć, wiek, posiadanie prawa jazdy i biletu okresowego, o zajęcia główne i dodatkowe oraz o miejsca pracy i nauki. Najważniejszą częścią badania będzie tzw. dzienniczek podróży, czyli pytania o miejsca odwiedzone w dniu poprzedzającym badanie – mówi przedstawicielka firmy.
PO CO GDYNI BADANIA?
Badania potrwają osiem miesięcy. Wyniki mają być wykorzystywane przy planowaniu przyszłych inwestycji drogowych w mieście.
Marcin Lange/kp








