Chcemy tylko wybudować domy na własnych działkach – mówią mieszkańcy gdańskiej Olszynki. W trakcie spotkania z urzędnikami i prezydent Aleksandrą Dulkiewicz wielokrotnie padał postulat odrolnienia terenów w dokumentach planistycznych.
Przeszkodą ma być fakt, że Olszynka to tereny zalewowe. Mieszkańcy uważają jednak, że to nie powinno być problemem.
– Jestem trzecim pokoleniem, które tu mieszka. Oczywiście wały są i w wypadku jakiejś katastrofy, to może być problem. Natomiast tego nie było od wojny, a w czasie wojny to było celowe działanie – stwierdził jeden z uczestników spotkania.

– Wszystko się da, bo plan jest na 20 lat. Jak wejdzie deweloper, mieszkańcy wymrą, dzieci sprzedadzą ojcowizny, wtedy wszystko będzie możliwe – i nowe pompy, i nowa infrastruktura melioracyjna. Pewnie o to chodzi – dodała mieszkanka.

– Szkoda bić pianę. To jest wielkie oszustwo, zostawienie dzielnicy podzielonej na pół. Deweloperom się pozwala czy inwestorom, a my nie możemy nic – powiedział kolejny mieszkaniec.

Mieszkańcy Olszynki zapowiadają dalsze kroki prawne. Celem będzie zaskarżenie dokumentów planistycznych.
Do tematu wrócimy na naszej antenie po 16:00 w magazynie „Wydarzenia i Muzyka”.
Oskar Bąk/aKa








