Sąd Okręgowy w Gdańsku utrzymał w mocy wyrok roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata dla byłego policjanta Grzegorza G. za niedopełnienie obowiązków. W 2023 r. podczas interwencji oskarżony nie udzielił pomocy nieprzytomnemu mężczyźnie i nie zebrał dowodów przestępstwa.
Były funkcjonariusz policji Grzegorz G. był obecny w piątek podczas procesu apelacyjnego. Mężczyzna i jego adwokat wnosili o warunkowe umorzenie postępowania. W piątek odbyła się rozprawa odwoławcza i jeszcze tego samego dnia ogłoszono wyrok w tej sprawie. To prawomocny werdykt dotyczący zdarzeń z 23 września 2023 r. Tego dnia nad ranem przy dyskotece w Starym Dzierzgoniu znaleziono nieprzytomnego 21-latka z poważnymi obrażeniami głowy. Ofiara, młody mężczyzna z powiatu iławskiego, został pobity, a po tygodniu zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń.
Nad ranem na miejsce przyjechali policjant Damian P. i dowódca patrolu Grzegorz G. Według prokuratury nie dopełnili swoich obowiązków, bo nie udzielili pomocy, nie wezwali pogotowia i nie zabezpieczyli dowodów na miejscu przestępstwa. W oddzielnym procesie sprawca pobicia 21-latka został skazany na sześć lat więzienia. We wrześniu 2025 r. Sąd Rejonowy w Kwidzynie uznał winę byłych funkcjonariuszy.
ROK POZBAWIENIA WOLNOŚCI
Grzegorz G. został skazany na rok pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący trzy lata, a Damian P. na sześć miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący dwa lata. Sąd obciążył też ich kosztami procesu w równych częściach. Apelację złożył jedynie Grzegorz G. Wyrok dla Damiana P. się uprawomocnił.
W piątek Sąd Okręgowy w Gdańsku utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji. Kosztami postępowania odwoławczego został obciążany podsądny. W uzasadnieniu sąd stwierdził, że zarzuty podniesione w apelacji obrońcy są bezzasadne, a sąd rejonowy prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe. Uznał też, że orzeczona kara jest sprawiedliwa.
NIE DOPEŁNIŁ OBOWIĄZKÓW
Sąd zaznaczył, że oskarżony, funkcjonariusz policji z 11-letnim stażem, nie udzielił pomocy nieprzytomnemu mężczyźnie i nie wezwał pogotowia, a także nie dopełnił obowiązków na miejscu zdarzenia, w szczególności nie zebrał dowodów przestępstwa.
– W świetle obowiązujących przepisów ustawy o policji i zarządzeń komendanta głównego policji interwencja przeprowadzona przez policjantów była skrajnie nieprawidłowa – uzasadniała sędzia Marzena Albrecht i dodała, że oskarżony nie powiadomił dyżurnego o interwencji własnej, o obrażeniach pokrzywdzonego i o konieczności wezwania pogotowia ratunkowego.
Dodatkowo patrol nie ustalił świadków ani nie podjął czynności, by ustalić sprawcę pobicia. Zdaniem sądu oskarżony nie zasługuje na warunkowe umorzenie sprawy, a kara jest sprawiedliwa. Grzegorz G. nie chciał komentować orzeczenia. Wyrok jest prawomocny.
PAP/mk








