W 94 lata dookoła świata. Do Gdyni zawinął niemiecki jacht Tradewings. To wyremontowana jednostka, pierwotnie pływająca pod nazwą Zjawa III, na której polski żeglarz Władysław Wagner zamierzał ukończyć rozpoczęty w 1932 roku rejs dookoła świata.
Wówczas powrót do Gdyni uniemożliwił mu wybuch II wojny światowej. Po wielu perypetiach, jacht trafił w ręce niemieckiego armatora, który po poznaniu jego historii, postanowił dokończyć to, co Władysław Wagner rozpoczął.

– Zjawa I była znalezioną na plaży szalupą, którą Wagner w 1932 roku dopłynął do Panamy. Tam zaczęła się rozpadać. Powstała Zjawa II, która okazała się zanieczyszczona przez świdraki. W efekcie w 1937 roku Dar Pomorza musiał holować Zjawę II do portu. W Ekwadorze Wagner zaprojektował i zbudował Zjawę III, która w 1939 dopłynęła do Anglii. Tam została zatrzymana, a teraz po wielu perypetiach dochodzimy do historycznego momentu i zamknięcia pętli: z Gdyni do Gdyni – mówi żeglarz i miłośnik historii polskiego żeglarstwa Dariusz Dziedziul.
Jacht Tradewings można zobaczyć w Marina Jacht Park w Gdyni. Jednostka cumuje przy bosmanacie.
Marcin Lange/ua








