„Szczur ma nosa” to nowa kampania informacyjna w Gdańsku. Chodzi o ograniczenie populacji gryzoni w mieście.
Kampania ma zmienić nawyki mieszkańców i turystów w zakresie gospodarowania śmieciami na obszarze Śródmieścia.
SZCZURY PRZYCIĄGA ZAPACH JEDZENIA
Przygotowano materiały edukacyjne i „Kodeks dobrych praktyk”, by ograniczyć dostęp szczurów do pożywienia. W mieście pojawią się plakaty oraz ulotki, by przypomnieć, że odpowiednie postępowanie z odpadami bezpośrednio wpływa na liczebność gryzoni.
W „Kodeksie dobrych praktyk” zawarto osiem zasad dotyczących zamykania klap kontenerów, wyrzucania odpadów biodegradowalnych do odpowiednich pojemników czy zakazu spłukiwania resztek pożywienia w toaletach. Kampania przypomina też o sprzątaniu ogródków gastronomicznych po zamknięciu lokalu. Jak przypomina miasto, szczury przyciąga zapach resztek jedzenia pozostawionych na chodnikach czy w altanach śmietnikowych.

JAK OGRANICZYĆ LICZEBNOŚĆ SZCZURÓW?
Jednocześnie Gdańsk chce wzmocnić monitoring odbioru odpadów, by zapobiegać ich zaleganiu. Kontrole w terenie prowadzi straż miejska, która weryfikuje dokumentację dot. obowiązkowych zabiegów deratyzacyjnych. Równolegle działania prowadzą miejskie spółki: Gdańskie Nieruchomości i Gdańskie Wodociągi.
Obowiązkowa deratyzacja w Gdańsku odbywa się dwa razy w roku: od 1 marca do 30 kwietnia oraz od 15 października do 15 grudnia. Miasto rozważa wdrożenie dodatkowych metod ograniczania rozrodczości szczurów. W tej sprawie trwają konsultacje z ekspertami.
Przypadki obecności szczurów oraz nieprawidłowości sanitarne można zgłaszać do straży miejskiej pod numerem 986 lub do Gdańskiego Centrum Kontaktu.
ua








