Szczury wiąż utrudniają życie mieszkańcom Śródmieścia Gdańska. Część Gdańszczan skarży się, że miasto nie podejmuje w tej sprawie wystarczających działań.
– Szczury zrobiły się bardzo ekspansywne. Z okolic wiaty przeszły pod budynki, kopią dziury bezpośrednio przy murach. Moja wspólnota jest zmuszona do tego, żeby wykonywać specjalne prace polegające na zaizolowaniu murów. Nie mieliśmy tego w planach, bo mamy inne potrzebne bieżące wydatki, ale w obecnej sytuacji trzeba będzie to zrobić. Ze strony Gdańskich Nieruchomości odczuwam większe zmartwienie losem szczurów niż tym, co mają mieszkańcy – skarży się Dorota Szymkiewicz, radna dzielnicy.
Jak informują Gdańskie Nieruchomości, deratyzacje są wykonywane w punktach gromadzenia odpadów co najmniej raz w miesiącu. Częściej przeprowadza się je w razie potrzeby.
Justyna Marecka/kw/puch








