Zdaniem historyków miały nie przetrwać wojennej zawieruchy. Tymczasem przeleżały kilkadziesiąt lat w szczelnie zamkniętej skrzyni – najpierw w Wojewódzkiej Składnicy Konserwatorskiej, a od lat 90. w Kościele św. Katarzyny w Gdańsku.
Chodzi o osiemnaście kwater z okna witrażowego z Bazyliki Mariackiej, w tym dwie zachowane w doskonałym stanie. Jak wyjaśnia Dariusz Chmielewski, pomorski wojewódzki konserwator zabytków, odnalezione dzieło zostało ufundowane w XIX wieku przez zasłużony gdański ród Steffensów.
WITRAŻ ZNISZCZONY PODCZAS WOJNY
– Były prowadzone prace ewakuacyjne przez konserwatorów w Gdańsku, wtedy jeszcze niemieckich. Część zabytków pakowano w skrzynie i wywożono w różne miejsca na Pomorzu. Ten witraż nie został zdemontowany. Ślady na nim wskazują, że uległ zniszczeniu podczas wybuchu bomby. Został wyrwany z okna i leżał potłuczony wewnątrz. Ktoś musiał go pozbierać i włożyć do skrzyni. Nie wiem, kiedy i w jaki sposób trafił do konserwatora – opowiada Chmielewski.

„TO JEST PEREŁKA”
Witraż wróci do Bazyliki Mariackiej i do końca przyszłego roku ponownie zostanie wkomponowany w okno. Proboszcz parafii ksiądz Ireneusz Bradtke zapewnia, że znajdą się na to fundusze. Świątynia ma zapewnione coroczne finansowanie z miasta w ramach wieloletniego programu wsparcia.
– My oczywiście przyzwyczailiśmy się, że nasze okna są przezroczyste. Mieliśmy jakieś dwa witraże z lat 80., ale… to nie jest to. Patrząc na ten witraż, muszę powiedzieć, że to jest perełka – mówi proboszcz.
Dwie najlepiej zachowane kwatery przedstawiają klęczącą niewiastę oraz wstęgę z nazwą rodu Steffensów.
Więcej o historycznym odkryciu opowiemy w Radiu Gdańsk w paśmie „Wydarzenia i Muzyka” po godz. 16:00.
Mateusz Czerwiński/kkk








