Straż Miejska w Gdańsku świętuje 35 lat służby mieszkańcom. Z okazji jubileuszu w Europejskim Centrum Solidarności wyróżniono zasłużonych pracowników i podsumowano osiągnięcia.
Jak podkreślano podczas uroczystości, w ostatnich latach formacja znacznie się rozwinęła. Oprócz tradycyjnych zadań porządkowych, reaguje także na nowe wyzwania miasta. Jak podkreśla komendant Leszek Walczak, misją straży miejskiej jest wspieranie mieszkańców.
– Myślę że pokazuje nam to każdy patrol na ulicach. Na początku, kiedy odzyskaliśmy demokrację, patrzono na nas jak na służbę opresyjną. Po latach potwierdziło się, że nasza praca służy mieszkańcom. Sięgamy po różne rozwiązania, wyposażamy się w technologie, podejmujemy się nowych problemów, ale co najważniejsze – słuchamy mieszkańców. Liczymy teraz aż 335 funkcjonariuszy. Warto dodać, że to jest 10 razy tyle co w 1991 roku. Statystyki są różne, zależnie jak się mierzy. Niegdyś liczba interwencji straży miejskiej sięgała 100 tys., teraz około 40 tys. To jednak nie znaczy, że robimy mniej. Zmieniliśmy podejście, postawiliśmy na rozmowy i dialog. Wydaje się, że właśnie tego oczekują obywatele – tłumaczy komendant Walczak.

„DROBNIEJSZE PROBLEMY, ALE JEDNAK PROBLEMY”
Jak dodaje Monika Domachowska z gdańskiej straży miejskiej, organizacja spełnia ważną społecznie rolę. – My wypełniamy pewną lukę pomiędzy tym, co wykonuje policja i całą resztą. Myślę, że jesteśmy najbliżej mieszkańców. Reagujemy na ich drobniejsze problemy, ale jednak problemy – zaznacza.
W ubiegłym roku z 40 tys. interwencji, 85 proc. zakończyło się wystawieniem mandatu.
Karolina Worosz/kkk








