Maszyny pracujące przy przebudowie drogi prowadzącej w okolice przyszłej elektrowni jądrowej w Słajszewie (woj. pomorskie) zostały podpalone – poinformowała wejherowska policja. Pięć maszyn spłonęło w połowie kwietnia.
O ustaleniach wejherowskich śledczych poinformowała „Gazeta Wyborcza”. Oficer prasowa wejherowskiej policji asp. sztab. Anetta Potrykus podała PAP, że dzień po pożarze na miejscu pracował biegły z zakresu pożarnictwa, który potwierdził wstępne ustalenia funkcjonariuszy, że doszło do podpalenia maszyn. Zapewniła, że trwają intensywne policyjne czynności zmierzające do ustalenia tożsamości sprawcy.
POŻAR W SŁAJSZEWIE
Do pożaru doszło w nocy z 12 na 13 kwietnia na ul. Morskiej w Słajszewie, remontowanej w ramach współpracy między spółką Polskie Elektrownie Jądrowe a gminą Choczewo, około 1 km od terenu przeznaczonego pod przyszłą inwestycję jądrową. Spłonęło pięć maszyn budowlanych – rozściełacz do asfaltu, koparka, ładowarka oraz dwa walce.
NIEBEZPIECZNE ZDARZENIA
Sołtys Słajszewa Michał Milczarek powiedział, że pojazdy pracowały przy przebudowie drogi prowadzącej do planowanej elektrowni jądrowej. Dodał, że w ubiegły weekend w miejscowości doszło także do innych niebezpiecznych zdarzeń – m.in. obrzucono kamieniami budkę ochroniarza przy Kanale Biebrowskim oraz podpalono przenośną toaletę przy ul. Morskiej.
OŚWIADCZENIE SPÓŁKI PEJ
Po pożarze oświadczenie wydała spółka Polskie Elektrownie Jądrowe. Zadeklarowano pełną współpracę ze służbami wyjaśniającymi okoliczności zdarzenia. Podano również, że do czasu zakończenia działań prowadzonych przez właściwe organy spółka nie komentuje przyczyn pożaru.
Podkreślono, że droga, na której spłonęły maszyny, ma duże znaczenie dla mieszkańców gminy Choczewo i okolic, dlatego spółka podejmuje działania, by ograniczyć ryzyko ewentualnych opóźnień w realizacji inwestycji.
PAP/puch








