Pomnik Paula Puchmüllera nie stanie w Parku Południowym w Sopocie. Projekt uchwały radnych Prawa i Sprawiedliwości został odrzucony większością głosów podczas sesji rady miasta. Rzeźba architekta Sopotu, tak jak planowano pierwotnie, ma zostać umiejscowiona przy sopockim ratuszu jesienią.
Sopoccy radni Prawa i Sprawiedliwości proponowali tymczasowe usytuowanie rzeźby architekta Sopotu w Parku Południowym. Radny PiS Piotr Meler podkreślił, że to koło ratunkowe dla koalicji rządzącej.
– Reagujemy na odzew społeczny, przybliżając postać Puchmüllera, czyli architekta Sopotu. Widzimy, że budzi on duże wątpliwości historyczne i kontrowersje. Był to okres zaborów, czas antypolskich działań w Sopocie i te argumenty, naszym zdaniem, trafiły do mieszkańców, którzy nie są zwolennikami umieszczania tego pomnika w tak eksponowanym miejscu. Z tego powodu wychodzimy naprzeciw koalicji rządzącej, która wprowadziła nas w tę sytuację, i proponujemy rozwiązanie tymczasowe. Po pierwsze, chcielibyśmy zwrócić uwagę, że – oprócz zmiany lokalizacji – pomnik nie powinien być ustawiony tak wysoko. Po drugie, powinna pojawić się rzetelna informacja historyczna na temat różnych aspektów działalności pana Puchmüllera w Sopocie – wskazał.
UHONOROWANIE ARCHITEKTA
Prezydent Magdalena Czarzyńska-Jachim stwierdziła, że działania radnych PiS to próba wywołania politycznej awantury.
– Celem moim oraz radnych Koalicji dla Sopotu, a także wielu mieszkańców, z którymi rozmawiamy na ten temat, jest uhonorowanie architekta. To część dziedzictwa Sopotu. Przygotowujemy projekt postawienia tego pomnika. Konsultujemy go z artystą, autorem, a także z konserwatorem zabytków, konserwatorem zieleni oraz zespołem, który pierwotnie decydował o tej realizacji. Chcemy, aby pomnik w naturalnej wysokości postaci, bez dużego cokołu, stanął w Parku Herbstów, czyli w sąsiedztwie urzędu miasta oraz na drodze do domu rodzinnego Puchmüllera, który znajdował się przy ulicy Lipowej – przekazała.
NIE BYŁO REZOLUCJI
Radni PiS przeciwni są również projektowi rezerwatu „Lasy Sopockie”. Przygotowali w tej sprawie rezolucję, która została wycofana z obrad. Jak poinformowała Aleksandra Gosk, przewodnicząca Rady Miasta Sopotu, stało się tak z uwagi na to, że radni nie przystąpili do zreferowania.
Radny PiS Piotr Meler uważa, że rezerwat w obecnej formie jest oparty na zakazach i zagraża trwałości lasu.
– Przede wszystkim są to bardzo duże ograniczenia dla mieszkańców, zwłaszcza jeśli chodzi o dostęp do lasu, możliwość uprawiania aktywności sportowej czy korzystania z niego przez osoby spacerujące z psami. Naszym zdaniem stanowi to istotny problem i poważne obostrzenie, które należałoby powstrzymać – twierdzi radny.
REZERWAT DOSTĘPNY DLA MIESZKAŃCÓW
Prezydent Sopotu Magdalena Czarzyńska-Jachim zapewniła, że rezerwat będzie dostępny dla mieszkańców.
– Robimy to, czego oczekują od nas mieszkańcy. Doprowadziliśmy do uzgodnień z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska, Lasami Państwowymi oraz Trójmiejskim Parkiem Krajobrazowym i planujemy utworzenie rezerwatu „Lasy Sopockie” na obszarze około 140 hektarów wraz z otuliną – poinformowała.
Jak dodała prezydent, najważniejsze jest to, że ma to być rezerwat dostępny dla mieszkańców, z możliwością spacerów – także z psami – oraz z możliwością zbierania runa leśnego
Tymon Nieśmiałek/aKa








