Nie będzie dofinansowania na zakup rowerów elektrycznych dla mieszkańców Gdańska – przynajmniej na razie. Radni mieli zająć się uchwałą rowerową na ostatniej sesji rady miasta, ale prace wstrzymano.
Jak mówi radny Marcin Makowski z klubu Wszystko dla Gdańska, władze miasta chwilowo zdecydowały o wycofaniu projektu.
– Były tam trzy postulaty. Jeden dotyczący stacji Mevo i konsultacji społecznych, w których mieszkańcy mieli się wypowiedzieć, gdzie powinny stać. Drugi dotyczył mobilnych punktów serwisowych dla rowerów, a trzeci dopłat do rowerów elektrycznych dla mieszkańców miasta Gdańska. Czekamy na rozwiązanie, ale na pewno będzie to zrealizowane – podkreśla.
NIEDOPRACOWANY PROJEKT I SPORO WĄTPLIWOŚCI
Zdaniem opozycji projekt był niedopracowany. Andrzej Skiba, gdański radny Prawa i Sprawiedliwości, podkreśla, że jego ugrupowanie było i jest przeciwko.
– Nie uważam za dobry pomysł, żeby każdemu, temu, kto ma zarobki na poziomie 4000 złotych i temu, kto ma 44 000, miasto miało dopłacać do roweru elektrycznego – tłumaczy. – Miasto oferuje rowery elektryczne w ramach Mevo i z tego należy korzystać. Ponadto mam pewne wątpliwości, które podzielali także radni Koalicji Obywatelskiej, co do zasad zapisywania się na ten dodatek – dodaje.
Projekt uchwały wróci najprawdopodobniej na majowej sesji rady miasta.
Michał Karcz/aKa








