Turyści chcą nie tylko cieszyć się przyrodą, ale też poznawać kulturę i ciekawych ludzi – to wniosek z konferencji na temat turystyki regeneratywnej, która odbyła się w Charzykowach pod Chojnicami.
Jak mówi Łukasz Magrian, dyrektor Pomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej, pojęcie regeneratywności i zrównoważonego rozwoju w świecie, a zwłaszcza w krajach skandynawskich czy zachodnich, funkcjonuje od wielu lat.
WYBORY, KTÓRE MAJĄ ZNACZENIE
– Tam faktycznie ludzie już myślą o tym, czy jeżeli pojadę do danego miejsca, to czy nie pogorszę stanu tej przestrzeni. Czy ludzie, którzy pracują w hotelu, otrzymują godziwe wynagrodzenie? Czy są tam osoby sprowadzone z końca świata, które śpią w barakach i niekoniecznie mają dobre warunki do pracy? Czy produkty, które spożywam, są najniższej jakości, kupione w markecie, czy może jednak pochodzą od dostawcy z sąsiedztwa? To są wybory, które zaczynają mieć znaczenie dla osób indywidualnych – podkreśla.
REZERWAT BIOSFERY BORY TUCHOLSKIE
Konferencja została zorganizowana przez Lokalną Grupę Rybacką „Morenka”. Prezes Grażynie Wera-Malatyńskiej zależy na stworzeniu silnej marki Rezerwatu Biosfery Bory Tucholskie, który posiada status UNESCO.
– Wydawało nam się, że otworzyły się jakieś drzwi do szczęścia, ale tak się nie stało. Mamy markę UNESCO, ale nie wiem, na ile jest ona rozpoznawalna lokalnie – tłumaczy. – Właściwie problem 20-letniego Rezerwatu Biosfery UNESCO Bory Tucholskie polega na tym, że ma on niską rozpoznawalność – dodaje.
W konferencji udział wzięli także leśnicy i samorządowcy. Prowadzącym i prelegentem był dziennikarz telewizyjny Jarosław Kret.
Maria Sowisło/aKa/puch








