Państwo polskie porzuciło część postulatów pracowników Stoczni Gdańskiej z 1980 roku. Dziś mamy najbardziej restrykcyjne prawo w Europie, jeśli chodzi o organizację protestów – mówił w Radiu Gdańsk Michał Dziergas z partii Razem.
W piątek Partia Razem organizuje uroczystości w Gdańsku z okazji Święta Pracy. Ma się na nich pojawić współprzewodniczący partii Adrian Zandberg. Michał Dziergas podkreślał, że będzie to okazja do pokazania, jak dużo mamy jeszcze w kraju do zrobienia, jeśli chodzi o prawa pracowników.
– Te zapory stawiane przed pracownikami, którzy chcą podejść do strajku, są bardzo często fikcyjne. Zarządy spółek, przeciwko którym prowadzone są strajki, nie przychodzą na negocjacje, nie angażują się w mediacje, nie partycypują w sposób aktywny, mimo że te zapory są, a teoretycznie argumentacja była taka, że ma to umożliwić i przyspieszyć rozwiązywanie konfliktów – mówił.
– Idziemy w lepszym kierunku, natomiast nadal nie można powiedzieć, że dzisiaj mamy w Polsce rynek pracownika. W dalszym ciągu mamy umowy śmieciowe. Rozwiązanie tego problemu miało być jednym z kamieni milowych KPO, a został on rozwiązany tylko po części. Premier Tusk powiedział „weto” i projekt, który był znacznie ostrzejszy i bardziej ambitny, który znacznie szybciej rozwiązałby ten problem, został przyblokowany, wybito mu zęby. Dostaliśmy konstrukcję, która w pewnym zakresie rozwiązuje problem, natomiast nie popadałbym w hurraoptymizm. To nadal nie jest coś, na co wszyscy liczyliśmy – dodał.
W piątek zaczną obowiązywać nowe przepisy o stażu pracy w sektorze prywatnym. Od stycznia ZUS wydaje zaświadczenia o dłuższym stażu pracy pracownikom zatrudnionym w sektorze publicznym. Regulacja pozwala na zaliczanie okresu pracy na umowach cywilnoprawnych czy prowadzenia działalności gospodarczej do stażu pracy, od którego zależą liczne uprawnienia, np. dłuższy urlop wypoczynkowy.
Z Michałem Dziergasem rozmawiał Kuba Kaługa. Posłuchaj:
Kuba Kaługa/aKa








