Czy w fotografii czarno-białej może być magia? Czy wystarczy złapać to, co nieuchwytne, aby powstało dobre zdjęcie i jak od pomysłu udokumentowania dnia jedną fotografią powstaje wystawa? O tym mówił gość Studia Słupsk Hubert Bierndgarski.
Wystawa „365” to nie tylko zbiór kadrów, ale przede wszystkim opowieść o uważności. Bierndgarski zmusza się do patrzenia na codzienność – rzeczy zwykłe, błahe czy wręcz nudne – w sposób nowatorski. Projekt ten pokazuje ewolucję oka fotografa i jego relację z otaczającą rzeczywistością, która pod wpływem regularnej pracy odsłania swoje nieoczywiste piękno.
– W projekcie „365” nie chodzi o poszukiwanie wielkich wydarzeń, lecz o odnalezienie znaczenia w codziennej rutynie. Fotografia czarno-biała jest tu kluczem: pozwala mi zdjąć z rzeczywistości barwną maskę i skupić się na tym, co fundamentalne: strukturze, świetle i czystej emocji dnia, który nigdy się nie powtórzy – mówi Hubert Bierndgarski.
Posłuchaj:
Joanna Merecka-Łotysz/ua








