Radny powiatu gdańskiego Karol Kardasiński zapowiada odwołanie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. To pokłosie ostatniej sesji rady, podczas której zadecydowano o wygaśnięciu jego mandatu. Powodem miało być prowadzenie działalności z wykorzystaniem powiatowego mienia. Zdaniem radnego było to stricte polityczne zagranie.
Rada pochylała się nad sprawą wygaśnięcia mandatu w wyniku pisma wojewody pomorskiego, które wpłynęło do władz powiatowych 27 marca. Warto przypomnieć, że Karol Kardasiński to jednocześnie prezes należącej do gminy Pruszcz Gdański spółki wodno-kanalizacyjnej Eksploatator. I to właśnie ta działalność miała stać w konflikcie ze stanowiskiem pełnionym w radzie powiatu gdańskiego. Miała, bo ostatecznie o zasadności cofnięcia mandatu zadecyduje Wojewódzki Sąd Administracyjny. Kardasiński zapowiedział bowiem odwołanie.
– Przyjmuję to wszystko ze smutkiem oraz z poczuciem bezradności, że decyzje polityczne wygrywają z rozsądkiem i merytorycznym podejściem do sprawy. Niezależnie od tego, jaki będzie wyrok sądu, to przyjmę go z należytym szacunkiem. W radzie zasiada jednak więcej osób, które mają tożsamą sytuację do mojej, a wobec nich nie są podejmowane takie czynności – podkreśla Karol Kardasiński.
KONFLIKT INTERESÓW?
Czego zatem dotyczyły wątpliwości wojewody pomorskiej? Jak wynika z wystosowanego pisma radny ma prowadzić działalność z wykorzystaniem powiatowego mienia. Chodzi o korzystanie przez spółkę Ekpsloatator z infrastruktury biegnącej w konstrukcji dróg powiatowych (pod ziemią). Kolejna wątpliwość dotyczyła usług świadczonych na rzecz Zespołu Szkół Technicznych CKZ w Rusocinie. To placówka zarządzana przez powiat gdański.
– W sprawie radnego wpłynęło do nas pismo od wojewody pomorskiej. Rada nie powinna ignorować takich zgłoszeń i w efekcie musiała pochylić się nad tym wnioskiem – twierdzi Piotr Ołowski. Zdaniem przewodniczącego rady powiatu gdańskiego został naruszony zakaz zawarty w art. 25b ust. 1 ustawy o samorządzie powiatowym.
Wspomniana ustawa stanowi, że radni nie mogą prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami z wykorzystaniem mienia powiatu, w którym radny uzyskał mandat. Nie mogą także zarządzać taką działalnością oraz być przedstawicielem lub pełnomocnikiem takiej działalności.
– Biorąc pod uwagę zapisy kodeksu wyborczego, przewiduje on sankcję w postaci wygaśnięcia mandatu radnego wskutek naruszenia ustawowego zakazu łączenia mandatu radnego z wykonywaniem określonych funkcji lub działalności. Wygaśnięcie mandatu stwierdza rada powiatu w drodze uchwały – dodaje Ołowski.
KARDASIŃSKI: TRUDNO MI TO SOBIE WYOBRAZIĆ
Zdaniem Karola Kardasińskiego w tym przypadku nie ma mowy o korzystaniu z powiatowej infrastruktury. – Trudno mi sobie to wyobrazić, w jaki sposób umieszczenie rury kanalizacyjnej pod drogą powiatową miałoby sprawiać, że spółka prowadzi działalność na mieniu powiatu – odpowiada. – Rozumiem, że gdybyśmy wozili butelkowaną wodę po drogach powiatowych, to ta infrastruktura i asfalt wylany z pieniędzy powiatu wpływałby na to, że tę wodę sprzedajemy mieszkańcom. Jednak spółka Ekploatator wykorzystuje własne sieci, z własnych ujęć. Ponadto opłatę za to, że rura jest pod drogą powiatową spółka również ponosi z pieniędzy spółki – argumentuje.
Zdaniem Karola Kardasińskiego nie ma zdrożności w tym, że spółka Eksploatator dostarcza wodę do powiatowej szkoły w Rusocinie. – Jest wiele osób, którym w związku z piastowanymi funkcjami oraz z równie absurdalnych pobudek można byłoby wygasić mandat – mówi.
Za wygaśnięciem mandatu głosowało 12 radnych, przeciw było ośmioro z nich. Karol Kardasiński będzie miał siedem dni na odwołanie do WSA od momentu doręczenia mu uchwały rady powiatu.
Mateusz Czerwiński/puch








