Dwa samotne kaczątka ze strachu instynktownie schowały się pod samochodem przy ul. Szafarnia w Gdańsku. Nie wiadomo, jak zakończyłaby się ich przygoda, gdyby nie kobieta, która wezwała pomoc.
Zgłaszająca bała się, że maluchy same bez matki mogą zostać potrącone, gdy będą chciały wrócić na wodę. Na pomoc kaczątkom pojechał patrol z Referatu Ekologicznego Straży Miejskiej w Gdańsku.
Po dotarciu na miejsce funkcjonariusze zlokalizowali auto i schowane pod nim kaczuszki. Próby odłowienia maluchów nie były łatwe. Wystraszone całą sytuacją próbowały uciekać, jednak mundurowi się nie poddawali. Po kilku minutach zadanie zakończyło się sukcesem. Strażnicy umieścili ptaki w wentylowanym kontenerze i przewieźli w bezpieczne miejsce z dala od uczęszczanych szlaków wodnych na Opływie Motławy. Na kanale pływała akurat kacza rodzina, a wypuszczone maluchy szybko do niej dołączyły. Jak relacjonują strażnicy, młode od razu zostały zaakceptowane przez kaczą mamę.
Kaczki krzyżówki często przyjmują inne kacze pisklęta, szczególnie gdy są one w podobnym wieku jak ich własne potomstwo. Jest to naturalny mechanizm zwiększający szanse na przeżycie młodych, nawet jeśli oznacza to większy wysiłek dla matki opiekującej się dużą grupą.
mk








