Akcja usunięcia z plaży ciała wieloryba rozpoczęła się wczesnym ranem na Mierzei Wiślanej. Chodzi o około pięciometrowego martwego ssaka, który w weekend został wyrzucony na brzeg w rezerwacie Mewia Łacha.
Jak przekazała Radiu Gdańsk Agnieszka Robakowska z Urzędu Morskiego w Gdyni, we wtorek rano warunki związane z wiatrem i falowaniem wody pozwoliły na rozpoczęcie akcji. W działaniach uczestniczy quad oraz ciężarówka firmy utylizacyjnej, która zabezpieczy szczątki.
Wcześniej z ciała martwego wieloryba pobrano próbki do badań DNA. Mają pomóc w jednoznacznym ustaleniu gatunku zwierzęcia.
Sebastian Kwiatkowski/mk








