Akcja usunięcia z plaży ciała wieloryba rozpoczęła się wczesnym ranem na Mierzei Wiślanej. Chodzi o około pięciometrowego martwego ssaka, który w weekend został wyrzucony na brzeg w rezerwacie Mewia Łacha.
AKTUALIZACJA, GODZ. 13:00:
Po nieco ponad czterech godzinach tuż przed południem zakończyła się akcja podjęcia z plaży Mierzei Wiślanej martwego wieloryba. Ssak leżał w okolicy rezerwatu Mewia Łacha przy Mikoszewie od weekendu.
– Dopiero dziś warunki pozwoliły na jego bezpieczne dla ptasich gniazd podjęcie z brzegu – powiedziała Radiu Gdańsk Agnieszka Robakowska z Urzędu Morskiego w Gdyni.
Ważący około tony pięciometrowy ssak trafi do utylizacji. Wcześniej pobrano z niego próbki do badań DNA. Mają pomóc w ustaleniu do jakiego należał gatunku.
WCZEŚNIEJ INFORMOWALIŚMY:
Jak przekazała Radiu Gdańsk Agnieszka Robakowska z Urzędu Morskiego w Gdyni, we wtorek rano warunki związane z wiatrem i falowaniem wody pozwoliły na rozpoczęcie akcji. W działaniach uczestniczy quad oraz ciężarówka firmy utylizacyjnej, która zabezpieczy szczątki.

Wcześniej z ciała martwego wieloryba pobrano próbki do badań DNA. Mają pomóc w jednoznacznym ustaleniu gatunku zwierzęcia.
Sebastian Kwiatkowski/mk








