Burmistrz Daniel Szpręga po raz drugi z rzędu nie otrzymał wotum zaufania. Choć radni przyjęli sprawozdanie z wykonania budżetu za ubiegły rok, włodarz nie uzyskał od rady absolutorium.
Opozycyjny klub „Dla Naszej Gminy” zarzuca burmistrzowi brak współpracy i marginalizowanie radnych. Zdaniem Krzysztofa Przytarskiego styl zarządzania miastem uniemożliwia porozumienie.
„JESTEŚCIE MAŁOSTKOWI”
– Kiedyś powiedzieliście na spotkaniu dotyczącym stulecia uzyskania praw miejskich przez Czersk, że jesteśmy małostkowi. Ja uważam, że to wy jesteście małostkowi. To po prostu wstyd, żeby wystawiano dwie delegacje na 11 listopada czy 3 maja. Cały czas pamiętam, że była jedna delegacja. Trudno, skoro nie chce pan nas widzieć w tej delegacji, robimy swoją i przeżyjemy to – powiedział radny Przytarski.
„IDZIEMY DALEJ”
Mimo przyjęcia dokumentów finansowych większość radnych zagłosowała przeciwko udzieleniu burmistrzowi absolutorium. Daniel Szpręga do decyzji rady podszedł z dystansem.
– Idziemy dalej, realizujemy nasze projekty, zdobywamy dofinansowania, a mamy ich bardzo dużo. Nie dostałem absolutorium ani wotum zaufania, ale z tego powodu nie mam zamiaru płakać. Robimy swoje dalej, a wiadomo, że nawet jeśli będziemy działać z podwojoną siłą, to za rok znajdą się inne argumenty – mówił Daniel Szpręga.
BUDŻET CZERSKA
Budżet Czerska za 2025 rok zamknął się kwotą 174 mln zł po stronie dochodów. Przy wydatkach rzędu 188 mln zł zadłużenie gminy wzrosło do 70 mln zł.
Maria Sowisło/puch








