W Rumi planowane jest utworzenie Centrum Kompetencji Nowoczesnego Przemysłu GENERATOR. Ośrodek ma zająć się szybkim kształceniem i podnoszeniem kwalifikacji kadr niezbędnych do budowy oraz eksploatacji pierwszej polskiej elektrowni jądrowej.
W siedzibie spółki Rumia Invest Park odbyło się spotkanie dotyczące przygotowania zaplecza kadrowego dla energetyki jądrowej. W rozmowach uczestniczyli m.in. wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz, prezes Polskich Elektrowni Jądrowych Marek Woszczyk, starosta wejherowski Marcin Kaczmarek oraz burmistrz Rumi Michał Pasieczny.
OŚRODEK POZA SZKOLNICTWEM PUBLICZNYM
Jak podkreśliła prezes Rumia Invest Park Agnieszka Rodak, projekt ma odpowiedzieć na lukę kompetencyjną na rynku pracy, która według analiz jest większa niż w przypadku branży offshore czy stoczniowej. Z badań opartych na zapotrzebowaniu PEJ i profilu szkolnictwa zawodowego w 10 powiatach otaczających planowaną budowę elektrowni wynika, że zaledwie 27 proc. kierunków odpowiada potrzebom inwestycji, a 38 proc. zawodów wykazuje niski potencjał przekwalifikowania.
– Nie budujemy kolejnej szkoły, ponieważ one działają w systemie edukacji publicznej i generują koszty dla samorządów. Chcemy zbudować ośrodek, który będzie działał poza szkolnictwem publicznym, ale w sposób efektywny i w ramach szybkiej ścieżki będzie dostarczał pracowników do elektrowni. Mamy koncepcję, pozwolenie na budowę i zamodelowane laboratoria. Od momentu wspólnej decyzji i ogłoszenia przetargu potrzebujemy miesiąca na start – powiedziała Agnieszka Rodak.
Centrum GENERATOR ma funkcjonować jako ośrodek regionalny, nastawiony na rozwój tzw. local content.
POTRZEBA KONKRETNYCH UMIEJĘTNOŚCI
Prezes PEJ Marek Woszczyk zaznaczył, że kluczowym elementem strategii spółki jest realizacja inwestycji w terminie oraz przy maksymalnym udziale polskiego przemysłu i specjalistów. Zwrócił uwagę, że choć zawody budowlane są obecne na rynku, to realizacja tzw. wyspy jądrowej wymaga spełnienia rygorystycznych, amerykańskich norm jakościowych.
– Ten projekt nie powstanie bez ludzi o odpowiednich kompetencjach. Musimy zapełnić lukę i znaleźć partnerów. Chcemy skracać łańcuchy dostaw i sięgać po kompetencje lokalnie – wskazał Woszczyk.
Jak dodał, w celu wylania pierwszego betonu jądrowego potrzebni będą przede wszystkim betoniarze, zbrojarze, spawacze i montażyści urządzeń ciśnieniowych z konkretnymi, jakościowymi umiejętnościami.
DODATKOWY DOCHÓD W BUDŻECIE MIASTA
Korzyści dla lokalnych samorządów oraz mieszkańców Małego Trójmiasta Kaszubskiego akcentował burmistrz Rumi Michał Pasieczny. Zwrócił uwagę, że zatrudnienie polskich specjalistów zamiast kadr z zagranicy pozwoli obniżyć koszty inwestycji, a samym mieszkańcom przyniesie atrakcyjne, wyższe zarobki.
– Zależy nam, aby mieszkańcy regionu uzyskali możliwość dokwalifikowania się i pracy w atrakcyjnych zawodach. Przekłada się to również na bezpośredni zysk dla budżetu. Z naszych analiz wynika, że jeśli stu mieszkańców Rumi przekwalifikuje się, będziemy mieli dodatkowy dochód w budżecie miasta na poziomie około pół miliona złotych, a może nawet do miliona złotych – zaznaczył Michał Pasieczny.
Inicjatywa powołania centrum w Rumi ma zostać zaprezentowana 11 czerwca podczas najbliższego posiedzenia Pomorskiej Rady Budowania Kompetencji Jądrowych.
Pierwsza polska elektrownia jądrowa powstaje na Pomorzu w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino. Ma mieć trzy bloki w technologii AP1000 Westinghouse o łącznej mocy 3750 MW. Wykonawcą będzie konsorcjum Westinghouse-Bechtel, inwestorem i przyszłym operatorem jest należąca w 100 proc. do Skarbu Państwa spółka PEJ. Wylanie tzw. pierwszego betonu jądrowego planowane jest na 2028 r., a rozpoczęcie komercyjnej pracy pierwszego bloku ma nastąpić w 2036 r.
PAP/mk








