Kilkadziesiąt osób protestowało przeciwko planom zabudowy terenów zielonych znajdujących się przy Galerii Przymorze w Gdańsku. Jak podkreślali mieszkańcy, to miejsce jest im potrzebne.
– Jako mieszkaniec sprzeciwiam się zabudowie terenów zielonych. Co roku na tym zieleńcu wystawiane są leżaki, ludzie przychodzą tutaj, odpoczywają, korzystają z rekreacji. To miejsce jest bardzo potrzebne – podkreślał Benedykt Butajło.

W proteście uczestniczyli również miejscy radni, którzy wyrazili poparcie dla mieszkańców i ich postulatów.
– Jestem zszokowany, że inwestor chce zbudować trzy szesnastopiętrowe budynki na terenie zielonym przy Galerii Przymorze. Budynki, które w dodatku nie mają być klasyczną zabudową mieszkaniową dla Gdańszczan i ich rodzin. To mają być jakieś akademiki, lokale na najem krótkoterminowy i apartamenty inwestycyjne – mówił Przemysław Majewski, radny Prawa i Sprawiedliwości.

Mieszkańcy mają nadzieję, że inwestycja nie dojdzie do skutku.
Anna Kobryń/ua








