Prezydent Karol Nawrocki nie wystąpił o ochronę mieszkania należącego do jego matki; powinien zawnioskować o objęcie ochroną tej nieruchomości – poinformował rzecznik rządu Adam Szłapka odnosząc się do interwencji służb ws. fałszywego alarmu. Służby muszą zachowywać się zgodnie z procedurami – dodał.
23 maja służby, po fałszywym alarmie, siłowo weszły do mieszkania w Gdańsku, należącego do matki prezydenta Karola Nawrockiego. Państwowa Straż Pożarna podała, że do służb wpłynęły dwa zgłoszenia. Pierwsze wskazywało na możliwość pożaru oraz zagrożenia życia osób znajdujących się w mieszkaniu. Drugie, późniejsze, nagłego zatrzymania krążenia u osoby mającej przebywać w tym mieszkaniu. Poinformowano, że po przybyciu na miejsce i przeprowadzeniu rozpoznania kierujący działaniem ratowniczym podjął decyzję o siłowym wejściu do lokalu, który okazał się pusty.
SZŁAPKA: SŁUŻBY MUSZĄ ZACHOWYWAĆ SIĘ ZGODNIE Z PROCEDURAMI
Na wtorkowej konferencji prasowej rzecznik rządu pytany był, dlaczego mieszkanie matki prezydenta nie jest objęte ochroną Służby Ochrony Państwa i policji, skoro mieszkania dzieci premiera mają zapewnioną ochronę służb.
Szłapka podkreślił, że „to osoba ochraniana – premier czy prezydent – wnioskuje o to, żeby daną nieruchomość taką ochroną objąć”. Jak dodał, nieruchomość, do której weszły służby, nie była objęta takim wnioskiem. – Więc przekazywanie dalej informacji o tym, że to jest jakaś decyzja służb, jest po prostu nieprawdą. Pan prezydent o taką ochronę po prostu nie wystąpił, a służby muszą zachowywać się zgodnie z procedurami – zauważył rzecznik rządu.
– Myślę, że wszyscy powinniśmy bardzo pilnować tego, żeby służby zachowywały się zawsze zgodnie z procedurami – dodał.
PRYWATNIE MIESZKANIE CZŁONKA RODZINY BEZ AUTOMATYCZNEJ OCHRONY
Zgodnie z ustawą o SOP, funkcjonariusze mają obowiązek ochraniać obiekty m.in. służące prezydentowi czy szefowi rządu, jednak prywatne mieszkania członków rodzin osób chronionych nie są automatycznie objęte ochroną. Funkcjonariusze mogą zabezpieczać takie miejsca, kiedy przebywa w nich prezydent lub premier, istnieje zagrożenie bezpieczeństwa albo zostało ono objęte ochroną operacyjną ze względu na dobro państwa.
We wpisie na portalu X z 24 maja rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz stwierdził, że dyskusja o tym, czy dom rodzinny prezydenta jest jego własnością to „odwrócenie uwagi od istoty problemu, braku systemowych rozwiązań i odpowiedzialności kierownictwa służb”. „Mieszkanie należy do Mamy Pana Prezydenta, które dziedziczą Pan Prezydent i Jego Siostra. Jest wpisane do dostępnego publicznie oświadczenia majątkowego. Proszę się skoncentrować na rozwiązaniu problemu fałszywych zgłoszeń, które od kilkunastu dni paraliżują Państwo” – napisał.
PAP/ua








