Ten system był słaby, ale jeszcze nie na tyle, żeby dobrowolnie oddać władzę – tak czerwiec 1989 roku wspominała na antenie Radia Gdańsk antykomunistyczna opozycjonistka oraz późniejsza posłanka i prezydencka minister Barbara Labuda.
Jej zdaniem układ z komunistyczną władzą w sprawie częściowo wolnych wyborów był koniecznością, a późniejsze przemiany nadają temu pozytywny rezultat.
– Dla mnie to było po prostu gigantyczne zwycięstwo. Oczywiście popełnialiśmy błędy. Oczywiście było trudno. Ekonomiczne reformy Balcerowicza były bardzo trudne do zniesienia. Ludzie byli zwalniani z pracy. Wiele fabryk, wiele miejsc pracy po prostu znikało. Polska się zmieniała, to był trud. Koszty ludzkie i ekonomiczne tych reform były duże, ale byliśmy zadłużonym krajem. Spłaciliśmy kredyty międzynarodowe, dodatkowo częściowo nam je umorzono. Byliśmy biednym, zadłużonym krajem, który rozkwitł – podsumowała Barbara Labuda.
Posłuchaj rozmowy:
Barbara Labuda została uhonorowana przez Europejskie Centrum Solidarności Odznaką Solidarności i Praw Człowieka. To odznaczenie przyznawane nie za zasługi historyczne, ale za tworzenie historii na nowo, szczególnie w sferze obywatelskiej.
Mateusz Czerwiński/kp








