Ziemia na Żuławach jest specyficzna i niepowtarzalna. Najpierw trzeba było wydrzeć ją wodzie, a potem nauczyć rodzić plony. Po wojnie jednym z narzędzi tej wielkiej odbudowy był Ursus C-451 – ciągnik, który pracował na polach, osuszał mokradła i pomagał stawiać region na nogi.
Dziś ta maszyna znów odpala i jeździ, choć jeszcze niedawno wielu patrzyło na nią jak na eksponat skazany na zapomnienie. Dzięki Jarosławowi Koszelakowi i grupie pasjonatów zabytkowy Ursus odzyskał dawny blask i wrócił do stanu zbliżonego do fabrycznego.

Posłuchaj:
Mateusz Czerwiński/mk








