XI Marsz Równości przeszedł ulicami Gdańska. Organizatorzy podkreślali, że to ważny dzień i kolejny krok w kierunku większej tolerancji.
Marta Magott, prezeska Stowarzyszenia Tolerado i koordynatorka XI Marszu Równości, podkreśliła, że wydarzenie to element walki o prawa.

„WCIĄŻ NIE MAMY ZWIĄZKÓW PARTNERSKICH”
– Widok na zmianę zawsze jest. Jestem optymistką, jednak przez dwa lata zbyt wiele się dla nas nie zmieniło. Wciąż nie mamy związków partnerskich czy ustawy o osobie najbliższej. Przez ostatnie tygodnie dużo mówiliśmy o transkrypcji aktów małżeńskich zawartych za granicą przez pary jednopłciowe, ale to tylko symbolika – wskazała Magott.

DYSKUSJA O STATUSIE OSOBY NAJBLIŻSZEJ
– W tym tygodniu w Senacie kontynuujemy dyskusję o statusie osoby najbliższej. Mam nadzieję, że w ciągu kilku dni dostarczymy tę ustawę na biurko prezydenta. To historyczny krok – dodała Katarzyna Kotula, pełnomocniczka rządu ds. równości, która także była obecna na XI Marszu Równości w Gdańsku.
Licznie zgromadzeni na miejscu uczestnicy podkreślali potrzebę zmian w polskim prawodawstwie.
Posłuchaj:
Przed rozpoczęciem pochodu na Skwerze Świętopełka stanęło Miasteczko Marszowe, czyli stanowiska organizacji społecznych, zdrowotnych i jednostek miasta. W marszu wzięło udział od 5 do 6 tys. osób.
Filip Jędruch/mk








