Gmina Konarzyny zakończyła modernizację budynku po posterunku policji i wkrótce ogłoszony zostanie przetarg na prowadzenie w tym miejscu żłobka.
Miejsc wystarczy dla 12 maluchów, choć Jacek Warsiński, wójt gminy Konarzyny, obawia się, że początkowo zainteresowanie może być niewielkie.
„PODOBNIE BYŁO Z PRZEDSZKOLEM”
– To gmina wiejska, to rodziny wielopokoleniowe. Dzieci często wychowują się z babcią i dziadkiem. Myślę, że będzie tak samo, jak z ośmiogodzinnym przedszkolem. Ludzie martwili się, że trzeba będzie płacić za osiem godzin, kiedy będą chcieli zostawić dzieci tylko na pięć. Na początku znalazło się kilku chętnych, a potem to się rozkręciło. Po kilku latach, kiedy chcieliśmy zrezygnować z ośmiogodzinnego przedszkola, nie można już było sobie na to pozwolić. Teraz każdy chce nie ośmiu, a nawet dziesięciu godzin opieki. Sądzę, że podobnie będzie ze żłobkiem. Nawet jeśli w tej chwili nie będzie jeszcze potrzebny, to za rok czy dwa z pewnością okaże się, że jest. Trzeba robić tak, żeby kobiety mogły wracać na rynek pracy – podkreśla wójt.
PRZEBUDOWA ZA 5,5 MLN ZŁ
Przebudowa dawnego posterunku policji kosztowała niemal 5,5 mln zł i została dofinansowana z programu Polski Ład. W budynku, oprócz żłobka, będzie się także mieścić Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej oraz Gminne Przedsiębiorstwo Komunalne.
Maria Sowisło/aKa/puch








