Zamiar powiększenia chlewni do ponad 1600 sztuk w Konarzynkach pod Chojnicami poróżnił mieszkańców. Część najbliższych sąsiadów inwestycji rolnika protestuje.
Mieszkańcy zaskarżyli do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Słupsku decyzję środowiskową wydaną przez wójta gminy Konarzyny. Czekają na rozstrzygnięcie i boją się, bo w sąsiedztwie jest sala bankietowa.
– Tu w dzień nie można wytrzymać. Nie można powiesić prania ani otworzyć okna – wskazują mieszkańcy.
– Jesteśmy salą bankietową nastawioną na organizację wesel. Mieliśmy już taką sytuację dwa lata temu podczas wesela: pojawił się taki smród, że goście byli zniesmaczeni – zaznacza właścicielka sali bankietowej.

Swoje obawy związane z tą inwestycją ma też dyrektor Parku Narodowego Bory Tucholskie, a wójt gminy Konarzyny Jacek Warsiński twierdzi, że działa zgodnie z prawem.
Do tematu wrócimy w magazynie „Wydarzenia i Muzyka” po godz. 16:00.
Maria Sowisło/ua








