We współczesnym pszczelarstwie niezbędna jest chemia. Trudno hodować pszczoły bez środków chroniących przed chorobami. To wielki problem pszczelarstwa.
– Jak to było, że dawniej pszczoły rzadko chorowały? – zastanawia się Antoni Rzepka. Jego odpowiedzą jest to, że w Polsce hodowano jeden gatunek przystosowany do naszego klimatu.
Dlatego pszczelarz i prezes Kaszubskiego Stowarzyszenia Pszczelarzy propaguje ideę powrotu do hodowli gatunku pszczoły środkowoeuropejskiej, która zamieszkiwała większą część naszego kraju. Wraz z rozwojem pszczelarstwa była zastępowana sprowadzanymi przez pszczelarzy liniami genetycznymi o pożądanych cechach, co doprowadziło do jej wypierania bądź hybrydyzacji z liniami sprowadzanymi z innych obszarów.
Posłuchaj rozmowy w pasiece Antoniego Rzepki:
Włodzimierz Raszkiewicz/ua
Czytaj także: Poznajemy sekrety pszczół w Muzeum Miodu i Pszczelarstwa w Kolniku








