Bijatyka, do której doszło po niedzielnym meczu Gromu Nowy Staw z Polonią Chodzież wciąż rozpala emocje. Ucierpieli piłkarze drużyny z Wielkopolski, a policja poinformowała o pierwszych zatrzymaniach. Tymczasem kibice z Nowego Stawu uważają, że to nie oni byli prowokatorami i podsyłają Radiu Gdańsk niepublikowany wcześniej film z zajścia.
W niedzielę, 21 czerwca, Grom Nowy Staw mierzył się z Polonią Chodzież w barażu o awans do piłkarskiej 3. Ligi. Na stadionie przy ulicy Sportowej gospodarze wygrali 1:0, jednak świętowanie bardzo szybko przerodziło się w bijatykę z udziałem kibiców i… piłkarzy.
SPRZECZNE RELACJE
Tuż po końcowym gwizdku na murawę wbiegli kibice gospodarzy. I w tym momencie wersje wydarzeń zaczynają się różnić.
W oświadczeniu opublikowanym przez Polonię Chodzież czytamy: „W wyniku niewystarczającego poziomu zabezpieczenia kilku naszych zawodników zostało zaatakowanych i odniosło obrażenia wymagające pomocy medycznej”.
Jak wynika z informacji przekazanych przez klub z Chodzieży, ucierpiało czterech zawodników Polonii – w tym bramkarz, który miał stracić przytomność.

„TO NIE MY ZACZĘLIŚMY”
W Nowym Stawie twierdzą jednak, że to zawodnicy i kibice Polonii Chodzież najpierw rzucili się na kibica Gromu, co ma potwierdzać przesłany do Radia Gdańsk materiał wideo.
„Kibice Gromu wybiegli do swoich piłkarzy świętować z nimi awans. Jedna osoba pobiegła w stronę drużyny przeciwnej i tam została najpierw zaatakowana przez piłkarzy Polonii Chodzież, a zaraz potem przez kibiców Polonii. Od tego zaczęła się cała awantura. A piłkarze Polonii twierdzą, że zostali zaatakowani przez grupę kibiców z Nowego Stawu” – pisze jeden z sympatyków Gromu.
PIERWSZE ZATRZYMANIA
Od ustalenia winnych są jednak organy ścigania. W piątek policja poinformowała o zatrzymaniu pierwszych podejrzanych.
– Dane kilkunastu osób biorących udział w zdarzeniu zostały już ustalone. Jak dotąd funkcjonariusze zatrzymali trzy osoby. To 42-latek, 29-latek i 40-latek – mieszkańcy powiatu malborskiego. Mężczyźni usłyszą między innymi zarzuty udziału w bójce o charakterze chuligańskim. Policjanci będą także wnioskować o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci dozorów – przekazała mł. asp. Martyna Orzeł z Komendy Powiatowej Policji w Malborku.
Policja ustaliła też, które osoby odpaliły na stadionie race (sprawa zostanie skierowana do sądu), a także zatrzymała mężczyznę, który uszkodził radiowóz. Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
pm/puch








