– Lubiła prawdę. Zawsze była naturalna. I była bardzo dobrym człowiekiem – wspomina Anna Kryszkiewicz, przyjaciółka „dziewczyny z gitarą”, autorka książki „Karin Stanek. Autostopem z malowaną lalą”.
W audycji „Sztuka Tworzenia” opowiada o tym, jaka naprawdę była wokalistka Czerwono-Czarnych, o słynnej chrypce i charakterystycznej energii, a także o przekazaniu cennych materiałów archiwalnych do Muzeum Piosenki w Sopocie.
– Książka o Karin Stanek powstała na maszynie do pisania kupionej za pieniądze z tournee po Węgrzech – zdradza w audycji Agaty Olszewskiej autorka, Anna Kryszkiewicz. – Przewoziłam tę maszynę w wagonie sypialnym, bo przecież nie wolno było, więc spałam z nią. W Polsce był problem z klawiaturą węgierską, ale dałam ją do przeróbki i wszystko się udało – dodaje.
Posłuchaj:
ua








