Nikt na nas nie stawiał. Rok temu klub był bliski upadku, a teraz awansowaliśmy do czwartej ligi. Udało się zebrać ekipę, która nie zrobi tego dla pieniędzy – relacjonują ostatni sezon przedstawiciele Sparty Sycewice.
– Wszedłem do tego projektu jako prezes, bo tak naprawdę było blisko, by Sparta przestała istnieć – mówi Aleks Hendryk, prezes Sparty Sycewice. Udało się pozyskać lokalnych sponsorów, od takich, którzy wpłacają sto złotych miesięcznie po większych. Każdy jest dla nas ważny – podkreśla.
– Nikt na nas nie stawiał, bo było blisko upadku – zauważa Daniel Libigocki, bramkarz Sparty Sycewice. – Rok temu mieliśmy czterech zawodników, nie mieliśmy trenera, a jednak udało się zebrać ekipę, która nie zrobi tego dla pieniędzy. Awansowaliśmy po barażach wygrywając z potencjalnie lepszymi drużynami. Już nas skreślają, że za rok spadniemy, ale my nie idziemy do czwartej ligi na chwilę. Ja uważam, że każdy z tych chłopaków, który wywalczył awans, powinien mieć szansę na grę w czwartej lidze.
Przedstawiciele Sparty Sycewice byli gośćmi miejskiego programu Radia Gdańsk Studio Słupsk 102 FM.
Posłuchaj:
Przemysław Woś/kw








