Około trzech tygodni hakerzy mieli dostęp do części danych kart mieszkańców Słupska i Ustki. W maju wykradziono informacje dotyczące około 40 tysięcy osób.
Z odpowiedzi udzielonej przez władze Słupska na interpelację radnej Koalicji Obywatelskiej Aliny Jasiochy wynika, że sprawdzenie systemu wskazuje na nielegalną działalność hakerów od 4 do 27 maja. Po wykryciu zagrożenia link przekierowujący użytkowników na fałszywy adres hakerów został wyłączony. Wtedy na konferencji prasowej wiceprezydent Słupska Marta Makuch zapewniała, że straty dotyczące danych osobowych nie są duże i nie dotyczyły numerów PESEL.
Kradzież części danych miała dotyczyć około 31 tysi. mieszkańców Słupska i około 7 tys. mieszkańców Ustki. Sprawę włamania do systemu informatycznego badają policja i Urząd Ochrony Danych Osobowych.
Operatorem słupskiej i usteckiej karty mieszkańca jest ta sama firma – Przedsiębiorstwo Społeczne „Witaj Świecie”. Rocznie w Polsce notuje się co najmniej kilkadziesiąt ataków hakerskich tego typu. Phishing to około jednej trzeciej wszystkich przestępstw internetowych. Przestępcy podszywają się mailowo, sms-owo lub za pośrednictwem komunikatorów za bank, instytucje publiczne lub osoby, wyłudzając dane i dostęp do kont, aplikacji lub usług.
Przemysław Woś/ak








