Najdłuższe tramwaje w Polsce będą jeździć w Gdańsku – mają obsługiwać linię z Wrzeszcza do Gdańska Południe. Za 20 pojazdów o długości 47 metrów firma Pesa otrzyma 524 miliony złotych.
Niskopodłogowe, dwukierunkowe tramwaje dla Gdańska powstaną w Bydgoszczy. Spółka Gdańskie Autobusy i Tramwaje rozstrzygnęła przetarg na dostawę 20 pojazdów. Firma Pesa ma je wykonać za 524 miliony złotych. Pojazdy o długości blisko 47 m będą najdłuższymi tramwajami w Polsce – powinny być gotowe za trzy lata.
W PRZETARGU STARTOWAŁY DWIE FIRMY
Rzecznik prasowy GAiT Robin Jesse podał, że przetarg rozstrzygnięto po sprawdzeniu formalności i dokumentów. Początkowo budżet spółki przeznaczony na to zamówienie wynosił 516,6 mln zł. W przetargu wystartowało dwóch oferentów – droższą o ponad 120 milionów złotych ofertę złożyła czeska Skoda. Pesa otrzymała maksymalną ocenę za parametry techniczne, takie jak poziom hałasu czy szerokość przejścia, proponując kwotę ponad 524,1 mln zł. Po podjęciu przez GAiT decyzji o zwiększeniu budżetu, udało się rozstrzygnąć postepowanie.
– Cieszymy się, że w drugim przetargu na nowe tramwaje trafiły do nas dwie bardzo dobre oferty, a ostateczna cena okazała się dla nas pozytywnym zaskoczeniem. Wygrała niezwykle ciekawa oferta polskiego producenta, który zaproponował nowoczesne rozwiązania techniczne – ocenił cytowany w informacji prezes GAiT Maciej Lisicki.
CICHSZA JAZDA I NOWOCZESNE SYSTEMY BEZPIECZEŃSTWA
Dokładna długość pojazdów wyniesie 46,8 metra długości. Tramwaje będą pięcioczłonowe – każdy skład pomieści jednocześnie 321 pasażerów, z czego 100 z wymienionych miejsc to miejsca siedzące. Zostaną wyposażone w systemy bezpieczeństwa oparte na radarze, lidarze i kamerach. Cztery skrętne wózki napędowe mają usprawnić pokonywanie trasy, a także zapewnić cichszą jazdę.
Zakup zostanie sfinansowany z preferencyjnej pożyczki unijnej w ramach KPO, udzielonej przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Nim umowa zostanie podpisana, dokumentacja przetargowa musi przejść obligatoryjną kontrolę w Urzędzie Zamówień Publicznych. To wymóg przy unijnych projektach o wartości wyższej niż 10 mln euro. Jeżeli nie pojawią się odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej, umowa zostanie podpisana. Na realizację zamówienia firma będzie miała 3 lata.
PAP/sk/kw








