Zwycięskiego składu się nie zmienia. Nieobecność w wyjściowej „11” Dawida Kocyły wynikała z drobnego urazu. Zastąpił go Michał Milewski.
Słowa uznania należą się murawie, która przyjęła dwugodzinne intensywne opady, a mimo to prezentowała się więcej niż przyzwoicie.
Pierwszą sposobność do oddania strzału na bramkę gości miał w 5. minucie Dawid Gojny. Bezpańska piłka znalazła się u jego stóp na linii pola karnego, ale gdyński obrońca nie zdołał w nią trafić.
W 12. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Dawida Gojnego zakotłowało się w polu karnym Stali, ale żadnemu z Gdynian nie udało się dostawić nogi i otworzyć wyniku spotkania.
Arka grała cierpliwie, co sprawiało, że zespół Stali dawał się wyciągnąć spod własnej bramki, a to stwarzało przestrzeń dla akcji ofensywnych, ale sytuacji bramkowych brakowało.
ARKA DOMINUJE
W 25. minucie Arkowcy zwieńczyli swą olbrzymią przewagę. W centrum pola karnego znalazł się bardzo aktywny Filip Waluś, który zwiódł obrońców, strzelił po ziemi, a bramkarz Stali Sviatoslav Vanivski odbił piłkę przed siebie, tuż pod nogi Vladislavsa Gutkovskisa, który z bliska zwieńczył dzieło, dając gospodarzom prowadzenie.
W 29. minucie kibice czekali na podwyższenie wyniku przez kapitana Arki. Po starciu Wojciecha Machury z Marco Komendą piłkarz Arki upadł, obrońca gości ujrzał żółtą kartkę, a arbiter Piotr Idzik wskazał na „11”. Po konsultacji z VAR z obu decyzji się jednak wycofał. Gotowy do egzekucji Gutkovskis musiał oddać piłkę bramkarzowi gości.
Stal najlepszą sytuację miała w 43. minucie, gdy do prostopadłej piłki w polu karnym wystartował Aleksander Buksa. Jeszcze pół roku temu wyceniany na 1,5 mln euro były napastnik m.in. Wisły Kraków, Górnika Zabrze i włoskiej Genoi dał się jednak uprzedzić bramkarzowi Arki – Dawidowi Arndtowi.
Pierwsza połowa dla Arki. Wynik 1:0 to absolutne minimum z perspektywy zdecydowanej przewagi gdynian.
GUTKOVSKIS STRZELA
W przerwie uhonorowano jednego z najwybitniejszych piłkarzy Arki w historii. Jacek Pietrzykowski, wybierany do „11” 80- i 90-lecia klubu, otrzymał koszulkę z nr. 75, bowiem kilka dni temu obchodził 75. urodziny.
Vladislavs Gutkovskis postanowił osobiście uhonorować legendę gdyńskiego klubu i w 49. minucie strzelił swojego drugiego gola. Z prawej strony dośrodkował Konrad Gruszkowski, a kapitan Arki wyprzedził rzeszowskich obrońców, strzelając tuż przy słupku. Po chwili mogło być 3:0, ale siarczysty strzał Milewskiego zza pola karnego obronił Vanivski.
W 59. minucie Milewski zachował najwięcej przytomności i sprytu w polu karnym, podwyższając wynik na 3:0. W 66. minucie swoją trzecią bramkę na 4:0 strzałem z 20. metra zdobył Gutkovskis. Kapitan Arki po chwili opuścił boisko, żegnany eksplozją dobrych emocji kibiców.
Arka wygrała drugi mecz, nie straciła bramki i plasuje się na pozycji lidera tabeli 1. ligi.
Włodzimierz Machnikowski/puch








