W czwartek, 6 sierpnia minął rok, odkąd Karol Nawrocki został zaprzysiężony na prezydenta Polski. Podejmowane przez niego decyzje odcisnęły niewielki ślad na polskiej gospodarce, o czym w programie „Ludzie i Pieniądze” opowiadali goście Iwony Wysockiej.
Przez ostatnie 12 miesięcy Karol Nawrocki m.in. zawetował ustawę o SAFE i ustawę regulującą rynek kryptowalut. Zablokował również ustawę zwiększającą podwyżki akcyzy na alkohol, wyższą opłatę cukrową i podatek od nadmiarowych zysków spółek paliwowych.
Podpis prezydenta znalazł się natomiast na ważnej dla Pomorza ustawie metropolitalnej oraz ustawie zwiększającej uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy. Prezydent podpisał także dokument o Jednolitych Plikach Kontrolnych i ustawę wdrażającą unijną dyrektywę o równowadze płci we władzach spółek giełdowych, choć tę ostatnią równocześnie odesłał do Trybunału Konstytucyjnego.
WPŁYW PREZYDENTA NA GOSPODARKĘ JEST NIEWIELKI
W sumie z Pałacu Prezydenckiego wyszło 229 ustaw podpisanych i 41 zawetowanych. Arkadiusz Gasperczyk, dyrektor w firmie Leo Pharma stwierdził, że mimo wszystko prezydent ma ograniczony wpływ na gospodarkę, jednak nie sprzyjają jej konflikty polityczne.
– Klimat gospodarczy, niestety przez konflikty właśnie na poziomie politycznym, też troszkę na tym cierpi. Natomiast od strony gospodarczej myślę sobie, że firmy sobie radzą z tym napięciem i nie będzie źle – podkreślił.
– Mamy układ polityczny, jaki mamy, nie będę tego oceniał. Życzę sobie jednak, żeby Polska wykorzystała te nadchodzące lata, bo mamy chyba historyczny moment – ogromne środki zewnętrzne, ogromne projekty infrastrukturalne. Moi koledzy z innych państw europejskich, jak przyjeżdżają do Polski, to nam zazdroszczą – dodał Błażej Kucharski, szef trójmiejskiego oddziału Itra Global.
Całą audycję „Ludzie i Pieniądze” odsłuchasz tutaj:
sg








