W Ustce rozpoczęły się „Dożynki Rybne”. Przez miasto tradycyjnie przeszła barwna „Fish Parada”, na czele której grała orkiestra dęta, a wśród mieszkańców i turystów pojawiły się prawdziwe morskie syreny.
– Ja dopiero co wyszłam z wody, więc dziwnie się chodzi z tym ogonem, ale mówiąc poważnie to świetna inicjatywa i aż dziw bierze, że dopiero po raz pierwszy zorganizowano paradę morskich syren, każda z nas chciała w dzieciństwie być syrenką, dziś mam 35 lat i marzenie w końcu się spełniło – mówi jedna z uczestniczek parady.
To właśnie parada morskich syren zainaugurowała tegoroczne dożynki rybne. Kilkadziesiąt mieszkanek miasta na tę okazję własnoręcznie uszyło wyjątkowe suknie.
– Każda z nas miała inny pomysł, więc suknie są wyjątkowe. Do ich uszycia wykorzystałyśmy wszystko, co tylko możliwe, cekiny, kryształy, a nawet morskie muszle – dodaje mieszkanka Ustki.

KILKA TYSIĘCY LITRÓW ZUPY RYBNEJ
Jak zaznacza burmistrz Ustki Jacek Maniszewski, punktem kulminacyjnym dożynek będzie sobotnie gotowanie kilku tysięcy litrów zupy rybnej, do której każdego roku na usteckiej promenadzie ustawia się długa kolejka. – Od dwóch lat robimy festiwal dań rybnych, w tym roku na stołach króluje śledź pod każdą postacią. Wraz z komisją od rana degustujemy wyroby naszych lokalnych restauratorów i muszę przyznać, że poziom z każdym rokiem wzrasta, z pewnością nie łatwo będzie wybrać zwycięzcę – dodaje.
TRADYCJA RYBACKA
W ramach dożynek rybnych w piątek i sobotę w Ustce odbywają się koncerty, atrakcje dla dzieci i zawody kulinarne, a udział w nich jest bezpłatny.
– Bawimy się, pokazując przy okazji, że Ustka wywodzi się z kultury i tradycji rybackich. Nie chcemy się od tego odcinać, choć dziś nasze miasto stało się pięknym kurortem – dodaje Kinga Siwiec, rzecznik urzędu miasta.
Świętowanie w Ustce potrwa do soboty. W tym czasie odbędzie się jarmark, animacje, warsztaty i spektakle.
Łukasz Kosik/kk








