W 27 godzin pokonali 100 km – tyle trwała charytatywna „Droga Serc”. Młodzi ludzie wyruszyli z Gdyni i w niedzielę, 23 sierpnia, dotarli do Starogardu Gdańskiego.
– Wszystko po to, żeby wesprzeć podopiecznych Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę – wyjaśnia Błażej Sikorski, jeden z inicjatorów akcji.
„DOBRY CEL DODAWAŁ NAM SIŁ”
– Momentami było ciężko, ale dobry cel dodawał nam sił. Przezwyciężyliśmy słabości. Jesteśmy w Starogardzie Gdańskim. To była pierwsza edycja, chcemy kontynuować to w przyszłości i działać dla dzieciaków – dodaje Błażej Sikorski.

„POKONYWALI SWOJE SŁABOŚCI”
– Połączyli pasję do aktywności fizycznej z celem charytatywnym i to jest cenne, że ludzie umieją to łączyć. Motywacja do działania, do pomagania zwyciężyła. Widziałam relację na żywo i wiem, że pokonywali swoje słabości, nawzajem się motywowali. To było coś wspaniałego – podkreśliła Aurelia Jankowska z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.
ZBIÓRKA I 120 TYS. KROKÓW
W ramach internetowej zbiórki, która towarzyszyła akcji, wpłynęło 4,6 tys. zł. Uczestnicy marszu zrobili 120 tys. kroków.
Filip Jędruch/puch








