Eseista Piotr Paziński, poeta Marcin Mokry, prozaiczka Weronika Murek i tłumaczka Elżbieta Sobolewska – do nich powędrowała Nagroda Literacka Gdynia. W sobotni wieczór podczas uroczystej gali w gdyńskim Teatrze Muzycznym otrzymali statuetki – Kostki Literackie – oraz po 50 tysięcy złotych.
Już po raz 21. uhonorowano książki wydane w roku poprzedzającym wręczenie nagrody w czterech kategoriach.
NAGRODZONE „OBSTALUNKI” I „URODZINY”
Piotra Pazińskiego doceniono za zbiór esejów „Obstalunki”. – Ta książka jest zapisem pewnej kondycji pisarskiej i pewnego stylu życia, który jest bardzo dobrze znany wielu osobom na tej sali. To znaczy życia ze zleceń – drugie jego imię brzmi deadline – i życia, w którym próbuje się różne pasma czasu tak ułożyć, żeby się w tym wszystkim zmieścić, nie zawalić kolejnych zamówień, bo my żyjemy z zamówień. Tak jak kiedyś krawcy żyli z krojenia i szycia spodni – powiedział pisarz, odbierając Kostkę Literacką.

W kategorii proza nagrodę odebrała Weronika Murek za „Urodziny”. – To było dla mnie duże wyzwanie – powrót do publikowania prozy po ponad dziesięciu latach. Byłam ciekawa, jak ja się zmieniłam przez ten czas, który minął od mego debiutu. Na pewno bardzo krzepiące i wspierające jest to, co się wydarzyło wokół książki – powiedziała Radiu Gdańsk autorka, komentując także inne nominacje do nagród, w tym Nike.
„SOLARYSZE”, CZYLI KSIĄŻKA-EKSPERYMENT
Poeta Marcin Mokry otrzymał Nagrodę Literacką Gdynia za książkę-eksperyment „Solarysze”. Podkreśla, że jest ona podróżą w nieznane. – My na tej drodze uczymy się odbioru rzeczywistości i próbujemy sobie uświadomić, czym te solarysze są – dodał autor.
Jury doceniło tłumaczkę Elżbietę Sobolewską za opowieści węgierskiego noblisty László Krasznahorkaiego „A świat trwa”.
W niedzielę, 30 sierpnia, będzie można spotkać się z laureatami Nagrody Literackiej Gdynia. Rozmowa rozpocznie się o 13:00 w Muzeum Miasta Gdyni. To jeden z punktów programu festiwalu literackiego Miasto Słowa w Gdyni.
Marzena Bakowska/ua








