Wraca sprawa ewentualnego poluzowania kół w samochodzie należącym do prezydent Gdyni Aleksandry Kosiorek. Do prowadzącej w tej sprawie postępowanie Prokuratury Rejonowej w Gdyni wpłynęła opinia specjalisty z zakresu stanu technicznego pojazdów.
W sierpniu, gdy samochodem jechał mąż Aleksandry Kosiorek wraz z trójką dzieci, odpadło jedno z kół. – Okazało się, że w moim samochodzie zostały poluzowane śruby w dwóch tylnych kołach – mówiła na naszej antenie Aleksandra Kosiorek.
ZAMACH NA ALEKSANDRĘ KOSIOREK? BIEGŁY NIE ZNA ODPOWIEDZI
Opinia biegłego nie dała odpowiedzi na kluczowe pytanie, czy ktoś celowo poluzował śruby w samochodzie gospodyni Gdyni. Jak przekazała prokurator Wioleta Noch z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, biegły uznał, że proces oddzielania się koła od samochodu był długotrwały, a stało się to po odkręceniu się kolejnych śrub mocujących.
Nie jest jednak możliwe ustalenie tego, czy odkręcenie się śrub było efektem nieprawidłowego montażu, czy na przykład działania osób trzecich. Postępowanie w tej sprawie wszczęto po zawiadomieniu ze strony wiceprezydent Gdyni. Działania w tej sprawie trwają i polegają między innymi na analizie monitoringu.
Kuba Kaługa/SG








