W Gdyni zostanie nakręcony film jednym ujęciem. W „Gdynia LIPDUB 100” weźmie udział około 200 grup, które zgłosiły się wcześniej. Przygotowania trwają od początku roku, a w niedzielę odbędzie się ich finał.
To rodziny, grupy przyjaciół, sportowcy, artyści, przedstawiciele instytucji, uczelni, firm, służb miejskich i organizacji działających w mieście. Zagrają w scenach, z których powstanie około 30-minutowy film.
– Każdy może jednak stanąć wzdłuż trasy i zostanie ujęty w nagraniu – zachęca odpowiedzialny za stronę wizualną, autor zdjęć Sławomir Pultyn.
Pierwsze ujęcie rozpocznie się o godz. 10:00 w Parku Centralnym na skwerze Plymouth. Potem kamera będzie prowadzona przez ulicę Świętojańską, skręci do Gdyńskiej Szkoły Filmowej, na plażę i na Molo Południowe.
Ewentualne powtórzenie ujęcia zacznie się o godz. 11:00. Mieszkańcy i przyjaciele Gdyni mogą ustawić się wzdłuż trasy. Akcja zakończy się wspólnym, rodzinnym zdjęciem Gdynian i Przyjaciół Gdyni. Zostanie zrobione w samo południe na końcu Mola Południowego, naprzeciwko gdyńskiego Akwarium.

CO TO JEST LIPDUB?
Lipdub to krótki film opowiedziany w jednym ujęciu. Taki sposób inscenizacji jest szczególnie wymagający dla twórców, ponieważ każdy błąd skutkuje powtarzaniem całej inscenizacji od nowa. Od kilku miesięcy trwają próby, których celem jest dobór optymalnych środków technologicznych, które umożliwią realizację całego przedsięwzięcia. Za stronę wizualną odpowiada autor zdjęć i wykładowca Gdyńskiej Szkoły Filmowej Sławomir Pultyn.
Wyzwanie inscenizacyjne jest ogromne. Kamera będzie obsługiwana przez trzech zmieniających się operatorów, w języku filmowym nazywanych szwenkierami. Kamera jest stabilizowana, co pozwoli na jej płynne ruchy. Wybrany został model z dużą matrycą, co pozwoli na nadanie filmowego charakteru obrazowi.
Operatorzy będą poruszać się z kamerą kolejno, jadąc na segwayu, specjalnie przystosowanym meleksem, trolejbusem, piechotą, przypną ją do specjalnej liny, by wjechała na dach budynku, potem ponownie będzie poruszać się segwayem, meleksem, piechotą. Szwenkierzy wejdą do wody, popłyną łódką i na koniec kamera odleci dronem, a wszystko bez przerywania ujęcia. Całość reżyseruje Jerzy Rados, dyrektor Gdyńskiego Centrum Filmowego im. Leszka Kopcia i Gdyńskiej Szkoły Filmowej.
Dodatkowo, powstaje film dokumentujący wszystkie etapy powstawania lipduba, więc miłośnicy sztuki filmowej będą mogli zobaczyć, jak realizacja wyglądała „od kuchni”.
Z Sławomirem Pultynem, autorem zdjęć i wykładowcą Gdyńskiej Szkoły Filmowej, rozmawiała Marzena Bakowska:
oprac. SG/puch








