Nie będzie – z inicjatywy radnych – referendum gminnego w sprawie odwołania Jerzego Wójtowicza ze stanowiska burmistrza Miastka. Stosowna uchwała nie uzyskała bezwzględnej większości głosów. Na czternastu radnych obecnych na nadzwyczajnej sesji inicjatywę poparło pięciu, siedmioro było przeciwnych, a jeden wstrzymał się od głosu.
– Jedno referendum mieliśmy i pokazało, że to nic nie zmienia. Uważam, że coś zostało rozpoczęte i poczekajmy na efekty. Zostanie zakończona kwestia szpitala i wtedy można mnie ocenić. Dzisiaj jesteśmy w trakcie, więc przerywanie czegoś, co trwa, byłoby błędem – komentuje burmistrz.
„WYNIK NIE BYŁ ZASKAKUJĄCY”
– Wynik głosowania nad uchwałą referendalną nie był zaskakujący – mówi Dariusz Zagaja, przewodniczący klubu radnych „Zrzeszeni dla rozwoju”. – Po prostu część radnych nie głosowała za absolutorium wcześniej. To są też starzy radni, którzy w poprzednich kadencjach również funkcjonowali w samorządzie. Uznali, że nie ma sensu nic robić, bo jest dobrze. Pan burmistrz może się nie nadaje, ale jest i to jest najważniejsze. Tylko tyle mogę powiedzieć. Każdy ma prawo, każdy decyduje sam za siebie i odpowiada przed swoim elektoratem ze swojego rejonu – stwierdził.
MIESZKAŃCY ZBIERAJĄ PODPISY
Głosowanie nad uchwałą referendalną nie kończy tematu. Grupa mieszkańców Miastka rozpoczęła procedurę zwołania referendum w sprawie odwołania burmistrza i rady miejskiej. Obecnie zbiera podpisy poparcia wniosku. Termin upływa pod koniec października.
Maria Sowisło/SG
Czytaj też:
- Audyt szpitala w Miastku przerwany. Jest nadzorca
- Szpital w Miastku i zaległe pensje. „Alarmujące informacje”
- Znamy termin referendum ws. odwołania wójt Trąbek Wielkich








