Akcja „Czysta Rzeka” w Słupsku. Około dwudziestu wolontariuszy ze Stowarzyszenia Historyczno-Eksploracyjnego Gryf oczyszczało w niedzielę koryto rzeki Słupi.
Za pomocą magnesów neodymowych na sznurach wolontariusze wyciągali metalowe przedmioty – głównie złom, ale nie tylko. – Mamy podkowę, może XIX, może XX wiek, jest też fragment zdobienia mostu. Najwięcej niestety jest śmieci – mówi jeden z członków stowarzyszenia.
– Nie jest tak, że przed 80 laty wyczyszczono Słupię ze wszystkiego. Część rzeczy trafiała do wody np. pod koniec II wojny światowej i wciąż leży zakopana w mule. Choć rzekę pogłębiano w latach 80. i wyjmowano wtedy bagnety, broń czy hełmy, zawsze warto sprawdzać, co nurt przeniósł w nowe miejsca. Przy okazji sprzątamy dno, bo niestety wciąż dominują na nim współczesne śmieci – wyjaśnia regionalista Tomasz Urbaniak.
Zaledwie kilka tygodni temu, podczas analogicznej akcji, wolontariuszom udało się wydobyć z wody prawdziwy pistolet z czasów II wojny światowej.
Posłuchaj:
Przemysław Woś/SG








