O ponad 30 procent zmniejszy się ludność Sopot do roku 2060 – prognozuje Główny Urząd Statystyczny. W kurorcie pod koniec ubiegłego roku mieszkało ponad 31 tysięcy osób.
Aleksandra Gąsior z Urzędu Statystycznego w Gdańsku wskazuje, że ludność Sopotu na przestrzeni trzech ostatnich dekad systematycznie maleje – z wyjątkiem 1999 r. i 2010 r. gdzie odnotowano niewielkie przyrosty liczby ludności.
– Największy spadek liczby ludności odnotowaliśmy w 2020 r., kiedy to w porównaniu z rokiem wcześniejszym liczba ludności zmniejszyła się o 7,3 procenta. Prognozujemy, że liczba ludności Sopotu w 2030 r. wyniesie 29 581, w 2040 r. – 26 208 i w 2060 r. – 21 397 – informuje.
CORAZ STARSZE SPOŁECZEŃSTWO
Gąsior potwierdza, że w Sopocie postępuje proces starzenia się społeczeństwa.
– Wskazują na to poszczególne wskaźniki demograficzne dotyczące starzenia się ludności, które w Sopocie stopniowo rosną. Jednym z nich jest mediana wieku, która w 2025 r. w Sopocie wyniosła 49,3. Była to największa wartość w naszym województwie, gdzie dla porównania wiek środkowy wyniósł 42,2 roku – przekazuje.
MIASTO WALCZY Z WYLUDNIANIEM
Magdalena Czarzyńska-Jachim, prezydent miasta przyznaje, że demografia jest wyzwaniem nie tylko dla Sopotu, ale i całej Europy.
– To, co na pewno robimy już od wielu lat, to konsekwentne budowanie mieszkań komunalnych – szczególnie dla tych osób, które są w tak zwanej luce kredytowej. Remontujemy też lokale w tak zwanym starym zasobie, a także przekazujemy kwatery do samoremontu – zaznacza.
Prezydent przypomniała, że w Sopocie nie można już wykupić mieszkania komunalnego.
– Zasób, który miasto posiada, służy mieszkańcom, a nie chociażby najmowi krótkoterminowemu. Czekamy na te regulacje. Liczę na to, że nastąpi jakieś przełożenie akcentów, i że przynajmniej część mieszkań, która jest teraz dedykowana najmom krótkoterminowym, będzie w najmie długoterminowym – dodaje.
METROPOLIA PRZYCIĄGNIE MIESZKAŃCÓW?
Faktem jest to, że społeczeństwo się starzeje. Czarzyńska-Jachim zapewnia, że miasto chce zrobić wszystko, żeby jednak Sopot był dalej miastem mieszkańców. – Chcemy, żeby ta infrastruktura społeczna, która jest stworzona i która naprawdę jest bardzo wysokiej jakości, mogła im służyć – tłumaczy.
Według prezydent, pomóc mogą tzw. kwestie metropolitalne. – Myślę, że rozwój i połączenia transportowe też mogą pomóc w takim bardziej równomiernym rozłożeniu mieszkańców. Liczę na to, że siła metropolii także będzie przyciągać nowych – mówi.
Jak dodaje, „to, że Trójmiasto jest dobrym miejscem do życia, już chyba nikogo nie dziwi, teraz stwórzmy warunki, żeby ludzie chcieli tutaj przyjeżdżać i mieszkać”.
Tymon Nieśmiałek/aKa








