Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku otworzyło wystawę „Witkacy w fotografii”. Na wielkoformatowych fotografiach prezentowane są portrety artysty zrobione przez jego przyjaciół w latach 30. XX wieku.
Zdjęcia wykonali uczestnicy górskich wycieczek i spotkań towarzyskich z Witkacym, tacy jak: Tadeusz Langier, Edmund Strążyski, Władysław Jan Grabski, Stefan Zwoliński czy Jan Kochanowski. Na fotografiach widzimy artystę w teatralnych pozach. Wystawa prezentuje też dwa autoportrety Witkacego oraz serię legendarnych min autorstwa Józefa Głogowskiego.

– Te fotogramy to właściwie wydruki ze szklanych płyt, które stanowią kolekcję Stefana Okołowicza – wyjaśnia dyrektor muzeum Gerard Radecki. I dodaje, że był bardzo ciekawy, jak te zdjęcia, w takim wielkoformatowym powiększeniu, zaistnieją w Białym Spichlerzu.
– Myślę, że funkcjonują znakomicie, ale to państwo musicie ocenić jako zwiedzający, natomiast w tej przestrzeni klatki schodowej, która prowadzi do właściwych wystaw dzieł sztuki stworzonych przez Witkacego, te wizerunki artysty w rozmaitych kontekstach znakomicie dopowiadają tę postać – przyznaje Radecki.

Na wystawie można też zobaczyć słynny „Portret wielokrotny”, a obok niego instalację artystyczną składającą się z luster, dzięki którym zwiedzający mogą wykonać swój własny portret w wielu odbiciach.
Instalacja została przekazana przez Muzeum Uniwersytetu Gdańskiego, gdzie była wcześniej prezentowana w ramach wystawy „Witkacy wielokrotny”. W Słupsku można z niej korzystać do końca roku. Natomiast wystawa „Witkacy w fotografii” jest dostępna do 30 września 2027 roku. Jest jednak szansa, że fotografie na stałe pozostaną w Muzeum Pomorza Środkowego, gdzie prezentowana jest największa kolekcja dzieł Witkacego na świecie.
Monika Waraczyńska/am








