Uwielbiane przez mieszkańców Dolnego Miasta „Boisko pod Wierzbami” zniknie z mapy Gdańska? Deweloper ogrodził teren, choć – jak twierdzą mieszkańcy – miał on pozostać dostępny do czasu przygotowania w jego miejscu zastępczego.
Posłuchaj materiału:
MIESZKAŃCY WALCZĄ O „BOISKO POD WIERZBAMI”
– Na niemal każdym spotkaniu z przedstawicielami inwestora i z udziałem władz Gdańska składane były obietnice, że teren boiska pozostanie dostępny do momentu, kiedy powstanie boisko „kompensacyjne” na Bastionie Wilk. Jego nie ma, nie ma nawet rozpoczętych prac na tym terenie, a mimo to teren „Boiska pod Wierzbami” został wygrodzony. Pomimo tego, że – jak już mówiliśmy wielokrotnie – inwestor nie posiada pozwolenia na budowę na tym terenie – mówi Michał Dziergas, radny dzielnicy Śródmieście ze Stowarzyszenie Społeczny Gdańsk i Partii Razem. – Dokładamy wszelkich starań do tego, aby go nie dostał, bo w tym momencie sprawdzana jest każda absolutnie rzecz, każdy dokument, każda litera, aby dopilnować tego, czy na pewno nie była potrzebna decyzja środowiskowa, czy na pewno nie była potrzebna decyzja o uwarunkowaniach środowiskowych, analiza wpływu na otoczenie, na środowisko – dodaje.

Radny zapowiada, że jego środowisko będzie „patrzeć na ręce władzom Gdańska”. – Patrzymy też na ręce deweloperowi i dołożymy wszelkich starań, żeby „Boisko pod Wierzbami” pozostało dostępne dla mieszkańców. Albo do momentu, aż inwestor się po prostu wycofa z proponowanej tam zabudowy w takim kształcie, jaki ona ma obecnie – dodaje.
Mieszkańcy się nie poddają i zapowiadają dalszą walkę i protesty. Rozmawiała z nimi reporterka Radia Gdańsk Anna Kobryń:
PLANY NA PRZYSZŁOŚĆ DOLNEGO MIASTA
Teren Dolnego Miasta ma być miejscem nie tylko wypoczynku dla mieszkańców, ale także domem dla wielu gatunków ptaków. Jak zaznacza Mariusz Lehmann ze stowarzyszenia Dzika Fosa Miejska, udokumentował i sfotografował tutaj aż 108 gatunków ptaków.
– To nie będzie tylko boisko, będą kolejne działki, kolejne inwestycje. Cały ten teren do tej pory był zielony i piękny. Teraz przestanie być sprzyjający dla mieszkańców, bo taka zabudowa, jak tu jest planowana, po prostu ten teren zniszczy. A boisko było od lat i było użytkowane przez okolicznych mieszkańców. To jest ewenement właściwie na skalę Polski i Europy, że w centrum miasta mamy taki teren. Przede wszystkim taki spokój i takie ciekawe miejsce, bo tu jest i przyroda, i zwierzęta. Ja zajmuję się ptakami i mam tutaj udokumentowane, sfotografowane i zarejestrowane 108 gatunków ptaków. I mamy tutaj bączka, wyjątek na skalę europejską, mamy najmniejszego perkoza, także zimorodek przecież jest. Jeżeli tu postawimy faktycznie takie osiedla, ta przyroda się po prostu nie obroni – przestrzega Lehmann.
W przesłanym do nas oświadczeniu deweloper wyjaśnia, że teren został ogrodzony w związku z planowanymi pracami archeologicznymi. Jak dodaje, kwestia „Boiska pod Wierzbami” była wielokrotnie omawiana z mieszkańcami, a zastępcze miejsce na Bastionie Wilk jest uwzględnione w projekcie.
Całe oświadczenie:
Anna Kobryń/SG








