Sprawca tragicznego wypadku pod Słupskiem tymczasowo aresztowany. 28-latek był zdaniem policji pod wpływem narkotyków, gdy w sobotę w nocy na trasie Siemianice-Jezierzyce BMW uderzyło w drzewo.
Samochód zapalił się i spłonął, zginął 31-letni pasażer. Kierowca prawdopodobnie był pod wpływem amfetaminy.

– Zatrzymany usłyszał zarzuty, a Sąd Rejonowy w Słupsku zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego na miesiąc – mówi rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Słupsku młodszy aspirant Amadeusz Galus.
Spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym pod wpływem środków odurzających jest zagrożone karą od 5 do 20 lat pozbawienia wolności.
Przemysław Woś/ua








