Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Krzysztof Słabik, trener bramkarzy Lechii Gdańsk

26 sierpnia 2013 07:30
w Gość Dnia Radia Gdańsk
A A

– Mecz Barceloną pokazał, że Lechia może grać z dobrymi zespołami. Pozwolił zawodnikom uwierzyć w to, że nie są gorsi i mają możliwości by dobrze grać, powiedział w Rozmowie Kontrolowanej były bramkarz, obecny trener bramkarzy Lechii Gdańsk Krzysztof Słabik.
Włodzimierz Machnikowski: Witam serdecznie.
Krzysztof Słabik: Dzień dobry.

WM: Po sobotnim zwycięstwie nad Legią Warszawa Lechiac jest współliderem. Czytałem dzisiejszy Przegląd Sportowy, a tam prawie nic nie ma o tym wydarzeniu. Jedynie gdzieś pod koniec jest artykuł „Lechia pod napięciem Probierza”. A relacja z meczu w centralnych mediach była taka: grająca w rezerwowym składzie Legia przegrała sobie „przy okazji” z Lechią, ale to nieważne, bo liczy się tylko Steaua. Jak pan, jako trener, odbiera takie traktowanie Waszego sukcesu?
KS: To jest opinia dziennikarzy oraz tych, którzy się wypowiadają. Ja jednak nie sądzę, żeby sami zawodnicy i trener Legii podchodzili do meczu z Lechią Gdańsk w taki sposób. Na pewno przed meczem to właśnie ten mecz był dla nich najważniejszy. A po meczu z nami najważniejszy stał się mecz Ligi Mistrzów czy mecz, który może otworzyć Legii możliwość gry w Lidze Mistrzów. Natomiast jeśli ktoś napisał czy powiedział, że Legia grała w rezerwowym składzie, to na miejscu zawodników Legii, którzy w tym meczu grali, czułbym się mocno urażony. Tam grali zawodnicy, którzy mają za sobą występy w reprezentacji Polski.

WM: Co, poza pozycją współlidera, to zwycięstwo dało Lechii?
KS: Dało trzy punkty i zadowolenie po meczu.

WM: A jeśli chodzi o sferę mentalną? Trener Probierz przed wyjazdem do Warszawy powiedział: Odpowiedź na pytanie, w którym miejscu jesteśmy, da mi wynik meczu z Legią.
KS: Mamy dopiero piątą kolejkę. A w Lidze mamy do rozegrania 37 kolejek. To, kto będzie na jakim miejscu, ile będzie miał punktów i zdobytych bramek, i tak dalej będzie ważne po tych 37 kolejkach. To na pewno cieszy, że po pięciu kolejkach nie przegraliśmy meczu, wygraliśmy trzy spotkania, w tym Warszawie, w której graliśmy z mistrzem Polski na jego terenie.

WM: Potwierdza Pan tezę, że to wszystko zaczęło się w Barcelonie, to tam naładowane zostały akumulatory motywacji i wiary w siebie, i to stąd biorą się późniejsze nieprzegrane mecze?
KS: Ja bym nie przeceniał meczu z Barceloną. Ale na pewno ten mecz pokazał, że możemy grać z takimi zespołami i wcale nie musimy być chłopcami do bicia. To pomogło uwierzyć zawodnikom w to, że nie są dużo gorszymi zawodnikami, ale zawodnikami, którzy mają takie same możliwości.

WM: Jest Pan z drużyną od maja 2013 roku. W zeszłym sezonie drużyna zajęła o jedno miejsce za nisko. Teraz ci sami piłkarze walczą z dobrym skutkiem o pozycję lidera i wygrywają z mistrzem Polski na wyjeździe. To efekt tego, że dojrzeli?
KS: Z pewnością tak. A wszystkich związanych z Trójmiastem cieszyć może, że Lechia Gdańsk wraca do korzeni i dąży do tego, aby każdy kibic z Gdańska utożsamiał się z tą drużyną. To nie jest grupa złożona z najemnych pracowników, którzy przyjechali na pewien okres żeby grać w Gdańsku. Chciałbym aby klub Lechia był związany z Trójmiastem, żeby przynajmniej połowa tych zawodników była wychowankami klubu bądź związani z naszym rejonem. Oczywiście nie da się zbudować drużyny piłkarskiej w oparciu tylko o takich zawodników. Natomiast szukanie na siłę transferu z zewnątrz też nie jest najlepszym pomysłem.

WM: No chyba, że to są takie transfery powrotne, jak w przypadku Jarosława Bieniuka.
KS: No tak, ale trudno mówić o nim, że jest z zewnątrz.

WM: Jakim człowiekiem jest Michał Probierz?
KS: Nie chciałbym oceniać trenera Probierza. Ale jest to bardzo sympatyczny i otwarty człowiek.

WM: On zdecydował się na kontynuację, czego świadectwem jest choćby obecność Pana w sztabie trenerskim. Jest też Krzysztof Brede, są ci, którzy kiedyś grali w Lechii.
KS: Różnie bywa, kiedy przychodzą trenerzy z zewnątrz. Rzadko jest tak, żeby prowadzili w 100% „swój” skład. Dlaczego trener zdecydował się na taki, a nie inny układ, to już trzeba spytać jego.

WM: Lechia mam korzystny układ jeśli chodzi o najbliższe spotkania, bo Górnik Zabrze na pozycji lidera to niemal taka niespodzianka jak Lechia. Potem jest wyjazd do Szczecina, potem Zawisza Bydgoszcz. To nie są potentaci.
KS: Nie do końca się z tym zgadzam. Górnik od dłuższego czasu pod wodzą trenera Nawałki prezentuje bardzo dobry futbol, więc to, że są na szczycie tabeli dzisiaj to nie jest przypadek.

WM: 20 lat temu był pan trenerem mistrzów Polski w kategorii do lat 17. Nikt z nich nie został piłkarzem. Teraz ma pan pod opieką 18-19-latków: Frankowski, Dawidowicz, Kasprzycki. Co zrobić, żeby nie zmarnować tego pokolenia?
KS: Tamta grupa, to była grupa bardzo dobrych piłkarzy jak na tamten wiek i tamte warunki. Zdobyli Mistrzostwo Polski Juniorów Młodszych, później o mały włos zdobyliby Mistrzostwo Polski Juniorów Starszych. Na to, że nie zrobili kariery składało się wiele przyczyn. Ważnym momentem było to, że kończyli bieg juniora kiedy w Lechii powstawała słynna fuzja Lechia-Olimpia.

WM: Nieszczęsna fuzja.
KS: Tak. Nigdy nie byłem zwolennikiem fuzji ani Lechio-Olimpii ani Lechio-Polonii, nawiasem mówiąc, miałem z tego powodu kilku wrogów. Kiedy te dwa zespoły, Lechia i Olimpia, połączyły się, zawodnicy Lechii uzupełnili skład pierwszoligowej Olimpii, wówczas Poznań. Przebić się tam młodemu zawodnikowi było bardzo trudno. I to chyba był główny powód, dla którego nie zaistnieli w piłce seniorskiej pomimo predyspozycji.

WM: Tego ryzyka teraz nie ma?
KS: Nie ma ryzyka, bo nie ma fuzji.

WM: Polubiliście już PGE Arenę?
KS: Jest tak ładnym obiektem, że trudno go nie lubić. Natomiast, jeśli się na nim zaczyna wygrywać, to na pewno będziemy go lubić jeszcze bardziej.

WM: Co ma zrobić wojewoda? Jeśli pojawi się jedna nieszczęsna raca, fragment trybun zostanie zamknięty.
KS: Nie chciałbym być na miejscu wojewody. Musi przestrzegać obowiązującego prawa, a zachowanie kibiców jest jakie jest. Mogę tylko apelować do kibiców o takie zachowanie, które nie będzie naruszało obowiązujących przepisów. Trzeba pogodzić się z tym, że na stadionie nie może być rac. Ten zakaz spowodowany jest względami bezpieczeństwa. Odpalenie racy może być niebezpieczne dla samych tych, którzy odpalają race.

WM: Kto jest faworytem tego spotkania? Grają dwie równe drużyny, mają po tyle samo punktów, tyle samo strzelonych i straconych bramek.
KS: Nie wiem kto jest faworytem. Nie chciałbym mówić tego za zawodników, ale jestem przekonany, że każdy zawodnik zostawi na boisku tyle zdrowia, sił, wiedzy i umiejętności taktycznych na ile będzie go stać. A wynik jest sprawą otwartą. Najtrudniej ze wszystkich dyscyplin piłka nożna jest najmniej przewidywalna i najtrudniej jest przewidzieć wynik meczu piłkarskiego. Dlatego piłka nożna jest tak ciekawą grą. Serdecznie zapraszam kibiców, na pewno każdy, kto będzie na trybunach pomoże nam w zwycięstwie. Zdajemy sobie sprawę, że kibice są 12. zawodnikiem i kiedy wygrywamy, to mają swój udział w tym zwycięstwie.

WM: W takim razie do zobaczenia w piątek o godz. 18:00 na PGE Arenie. Dziękuję za rozmowę.

https://www.youtube.com/watch?v=OYE5OzQg4VU
Tagi: sport

REKLAMA

NAJNOWSZE

Trzy czerwono-białe tramwaje jadące nocą. Pierwszy tramwaj, z jasno oświetlonymi wnętrzami, jest widoczny z boku. W tle po prawej stronie widać kolejne dwa zbliżające się. Ulica jest oświetlona latarniami, a na asfalcie widoczne są żółte strzałki kierunkowe
Trójmiasto

Gdańsk: Dwie oferty w przetargu na 20 nowych tramwajów. Do wydania ponad 516 mln zł

Gdańskie Autobusy i Tramwaje otworzyły oferty w przetargu...

Adrian Kasprzycki
15 czerwca 2026 - 15:01
skażenie dna morza bałtyckiego jest mniejsze, niż przypuszczano
Wiadomości

Bałtykowi grozi katastrofa ekologiczna? Raport z badań dna morza

Zagrożenie katastrofą ekologiczną w polskiej strefie Morza Bałtyckiego...

Adrian Kasprzycki
15 czerwca 2026 - 13:59
Parada Seniorów w Gdańsku. Seniorzy w centrum miasta.
Trójmiasto

Seniorom deszcz nie straszny. Kolorowa parada w Gdańsku

Parada seniorów przeszła przez Gdańsk. Barwny pochód w...

Martyna Krawcewicz
15 czerwca 2026 - 13:24

ZOBACZ TAKŻE

(Fot. ZSS nr.2 w Gdańsku)
Sport

„Chcę zarażać sportem, a nie lenistwem na kanapie” – Mateusz Binkowski o niezwykłej pasji do ergometru

2026-05-22
(Fot. Urząd Miasta Ustki)
Słupsk

„Orlik” w Ustce przejdzie kompleksową modernizację. Miasto pozyskało środki na inwestycję

2026-05-22
Zdjęcie ilustracyjne (fot. pixabay)
Elbląg

Integracja, wymiana doświadczeń i dobra zabawa. Tydzień osób z niepełnosprawnościami w Elblągu

2026-05-18
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • 80 lat Radia Gdańsk
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Polecamy
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • RG Studio
    • Aktualności
    • Studio S-3
    • Studio S-4 Kameralne
    • Studio M-1 Masteringowe
    • Inne usługi
    • Historia
    • Galeria
    • Rezerwacja
    • Archiwum
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.